Nowy numer 48/2020 Archiwum

Ksiądz, którego podziwiał Bolesław Prus

W 200. rocznicę urodzin przypominamy niezwykłą postać ks. prał. Stanisława Czaplińskiego.

Przyszedł na świat 4 listopada 1820 r. w Leszkowicach, w powiecie lubartowskim. Po ukończeniu seminarium duchownego w Pułtusku przyjął święcenia kapłańskie, aby już po niespełna trzech latach pracy jako wikariusz w Broku i Krzynowłodze Wielkiej w 1846 r. zostać proboszczem parafii Bogate koło Przasnysza, gdzie szybko dał się poznać jako wspaniały gospodarz. Wyremontował zabytkowy kościół, który wyposażył w nowe organy, oraz przeprowadził renowację znajdujących się w świątyni 25 obrazów.

Pod wielkim wrażeniem prac wykonanych przez ks. Czaplińskiego był Bolesław Prus. W 1877 r. w publikowanych na łamach "Kuriera Warszawskiego" "Kartkach z podróży" pisał: "Najtroskliwszym jednak i najhojniejszym opiekunem kościoła był miejscowy proboszcz, kanonik Czapliński, który w ciągu trzydziestoletnich rządów w Bogatem taką sobie jako odnowiciel sławę zjednał, że go aż do silnie zaniedbanej przasnyskiej fary przeniesiono".

W gorącym, pełnym napięć okresie poprzedzającym wybuch powstania styczniowego ks. Czapliński pokazał, że jest także człowiekiem odważnym i gorącym patriotą. Kiedy w 1861 r. poszukujący broni Kozacy przeprowadzili rewizję w kościele i na plebanii w Bogatem, ostro zaprotestował przeciwko temu bezprawiu. Protest ten otrzymał pełne poparcie ówczesnego administratora diecezji płockiej, ks. prał. Tomasza Myślińskiego.

Trzy lata później, po upadku powstania styczniowego i kasacie przasnyskiego klasztoru bernardynów, ks. Czapliński nabył wystawioną na sprzedaż publiczną część należących do zakonu gruntów. Ziemię tę zapisał notarialnie Ezechielowi Lasockiemu, właścicielowi majątku w Sierakowie koło Przasnysza, który przekazał ją na wyłączny użytek kościoła pobernardyńskiego.

W 1877 r. obejmując obowiązki proboszcza i dziekan przasnyskiego ks. Stanisław Czapliński stanął wobec wielkiego i niełatwego wyzwania, o którym pisał Bolesław Prus. Po pożarze w 1792 r. przasnyska fara przez pół wieku pozostawała w ruinie. Podjęta w połowie XIX wieku przez ks. proboszcza Grzegorza Budnego próba odbudowy okazała się nietrwała. Kościołowi groziło zawalenie. Wkrótce po objęciu parafii św. Wojciecha ks. Stanisław Czapliński przystąpił do gruntownej rekonstrukcji świątyni. To właśnie podjętym wtedy pracom, z których ostatnie wykonano w 1890 r., przasnyska fara zawdzięcza swój obecny wygląd. Usunięto wówczas osiem filarów, które dzieliły wnętrze kościoła na trzy nawy i zasłaniały ołtarze, ukształtowano szczyty zachodniej fasady i kruchty, przebudowano zakrystię i skarbiec, dobudowano kruchtę do kaplicy południowej, a wnętrze kościoła nakryto pozorną kolebką. Z czasów ks. Czaplińskiego pochodzi też ozdobna wieżyczka na kalenicy, chór muzyczny, ołtarze, ambona i chrzcielnica. Przebudowane i powiększone zostały również budynki parafialne. Ks. Stanisław poświęcił wzniesiony w latach 1895-1900 kościół w Rostkowie, które należało wówczas do przasnyskiej parafii. Powiększył także cmentarz parafialny, na którym zaczynało brakować miejsc do nowych pochówków, nabywając w tym celu ziemię. Za jego czasów została wzniesiona istniejąca do dziś figura św. Rocha. To on sprowadził do Przasnysza siostry szarytki, które opiekowały się pacjentami przasnyskiego szpitala. Szpitalowi temu na wniosek ks. Czaplińskiego nadano imię św. Stanisława Kostki.

Obdarzony wieloma talentami duchowny zapisał się nie tylko jako świetny duszpasterz i gospodarz. Był bardzo muzykalny, grał na kilku instrumentach, a nawet komponował. Stworzył wspaniale śpiewający chór parafialny. Taki chór ks. założył też wcześniej w Bogatem.

Interesował się również historią Przasnysza. To właśnie on odnalazł w klasztorze benedyktynów starą kronikę zakonną. Zapisana na jej kartach legenda o młynarzu Przaśniku i o założeniu miasta, została przez niego spopularyzowana, trafiając do obiegu naukowego. Napisał dwie krótkie monografie Przasnysza, które zostały opublikowane w "Obrazie statystycznym powiatu przasnyskiego" A. N. Leontiewa z 1889 r. oraz w "Kronice Rodzinnej" z 1902 r. Jest również autorem pracy "O czci Najświętszej Marii Panny w parafii przasnyskiej".

Władze kościelne wielokrotnie wyróżniały przasnyskiego proboszcza. W 1884 r. otrzymał godność kanonika honorowego kolegiaty pułtuskiej, a cztery lata później został prałatem kapituły płockiej. Przez sześć lat był delegatem tej kapituły w Kolegium Duchownym w Petersburgu. Jego zasługi doceniły też władze rosyjskie honorując kapłana orderami św. Stanisława i św. Włodzimierza. W 1913 r. ks. Czapliński obchodził niezwykły jubileusz 70. lat pracy kapłańskiej. Formalnie nadal był przasnyskim proboszczem, choć zarząd parafii dwa lata wcześniej przejął ks. Józef Piekut.

Ks. prał. Stanisław Czapliński zmarł w Warszawie po kilkutygodniowej chorobie 31 stycznia 1914 r. w wieku 93 lat. Spoczął na cmentarzu powązkowskim.

Dokładnie w 200. rocznicę jego urodzin w przasnyskiej farze odprawiona została w jego intencji Msza św. Sylwetkę zasłużonego kapłana przybliżył dr Piotr Kaszubowski, prezes Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Przasnyskiej. Zaproponował on również, aby postać ks. Czaplińskiego została uhonorowania tablicą pamiątkową w sali konferencyjnej Urzędu Miasta w Przasnyszu. Jak zapewnia burmistrz Łukasz Chrostowski, nastąpi to już podczas najbliższej sesji Rady Miasta, którą zaplanowano na 24 listopada.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama