Nowy numer 43/2020 Archiwum

Biskupi pierścień i przyjaźń

Biskup Tadeusz Zbigniew Kusy, franciszkanin, misjonarz i biskup diecezji Kaga-Bandoro w Republice Środkowej Afryki, opowiada o powołaniu misyjnym w rodzinie i wierze, której nie wystarcza tylko niedzielna liturgia.

Ks. Włodzimierz Piętka: Co łączy biskupa z Republiki Środkowej Afryki z biskupem płockim?

bp Tadeusz Zbigniew Kusy: Przede wszystkim fakt, że razem otrzymaliśmy święcenia kapłańskie 44 lata temu w katowickiej katedrze. Było nas wtedy święconych 40 księży diecezjalnych i zakonnych. Przez długie lata utrzymywaliśmy stały kontakt jedynie korespondencyjnie, pisząc do siebie na święta czy imieniny. Natomiast trudno było się spotkać: bo ja byłem w Afryce, a wasz biskup w Płocku... Ale taka była potrzeba serca, aby przeżywać biskupstwo w braterstwie i mieć świadomość, że w tym trudzie nie jesteśmy sami. Jest jeszcze jeden wątek, który nas połączył. Otóż w marcu tego roku, gdy przebywałem w północnej części mojej diecezji, doszło do napadu rebeliantów muzułmańskich. Wtedy na własnej skórze doświadczyłem tego, co przeżywają moi wierni – grupy tych bojówkarzy przez napady, groźby i kradzieże chcą nas przerazić i wszędzie sieją lęk. Nie miałem pieniędzy, samochód był zepsuty, więc zabrali mi biskupi pierścień. Gdy dowiedział się o tym wasz biskup Piotr, przekazał mi swój własny, dodatkowy pierścień, który był pamiątką od św. Jana Pawła II. A więc łączy nas jeszcze ten szczególny znak.

A skąd w rodzinie Ojca Biskupa zrodziło się powołanie misyjne?

Jest nas czwórka rodzeństwa, z czego dwoje – moja siostra i ja – jesteśmy misjonarzami. Chyba dla mojej siostry Zosi zachętą była lektura „Rycerza Niepokalanej”, z niej zrodziła się ta myśl i pragnienie. Od ponad 40 lat jest świecką misjonarką w Brazylii, tam zajmowała się m.in. najuboższymi matkami wychowującymi dzieci, dziś – również z uwagi na swój wiek – opiekuje się seniorami. Ja z kolei w czerwcu 1979 r. wyjechałem do Zairu, a potem do Republiki Środkowoafrykańskiej. I jestem tam do dziś: w sercu Afryki, w kraju bardzo biednym i nękanym przez wojnę. W mojej rozległej diecezji jest 11 parafii, 108 tys. ochrzczonych i zaledwie 26 księży.

Czego możemy się nauczyć w Polsce z doświadczenia Kościoła w Republice Środkowoafrykańskiej? Co może być przestrogą i dobrą radą dla nas?

Gdybym chciał przenieść jakieś duchowe doświadczenie tamtego Kościoła do Polski, to byłaby to m.in. przestroga, aby nasze życie wiary nie redukowało się do niedzielnej Mszy św. Mieć ludzi w kościele to nie wszystko, bo wiara wyraża się nie tylko w liturgii, ale także we wspólnocie, świadectwie i służbie. Myślę, że nad tym aspektem przeżywanej wiary warto pomyśleć zwłaszcza w kontekście trwającej epidemii.

A jak wygląda sprawa powołań w środku Afryki? Pytam o to, bo nasze seminaria w ostatnich latach „pustynnieją”...

I w Polsce, i w Afryce Pan Jezus z pewnością wzywa wielu do służby Bożej. Ale może brakuje czasami prostej zachęty, takiego profetycznego pytania, czy Pan Bóg przypadkiem ciebie nie woła… Mnie osobiście pomogło takie pytanie księdza. Z drugiej strony potrzeba wiele cierpliwości duszpasterzy i czasu poświęconego dla młodzieży oraz otwartości i szczerości tych, którzy na tę drogę chcą wstąpić.

To pierwsza wizyta w naszej diecezji? Jaki mocny ślad zostanie po niej w pamięci?

Tak, przyjechałem do was po raz pierwszy. Ucieszył mnie zwłaszcza wyjazd do sanktuarium maryjnego w Skępem. Zobaczyłem miejsce, do którego wędrujecie pieszo. Takie żywe miejsca wiary zawsze umacniają, bo tam spotyka się Maryję – matkę, do której idą Jej dzieci. Biskup Tadeusz Zbigniew Kusy Urodził się 2 grudnia 1951 r. w Cieszynie. Wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych i przyjął imię zakonne Zbigniew. Święceń kapłańskich jemu oraz bp. Piotrowi Liberze udzielił 15 kwietnia 1976 r. w katedrze katowickiej bp Herbert Bednorz. Po dwóch latach pracy duszpasterskiej w Katowicach-Panewnikach wyjechał na misje do Zairu, a następnie do Republiki Środkowoafrykańskiej. W międzyczasie, od 1986 do 1989 r., studiował w Instytucie Nauk i Teologii Religii w Paryżu. 31 maja 2014 r. papież Franciszek mianował go biskupem koadiutorem diecezji Kaga-Bandoro w RŚA. Rok później bp Kusy został mianowany biskupem tejże diecezji.


wlodzimierz.pietka@gosc.pl

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama