Nowy numer 49/2020 Archiwum

Pierwsze jego słowa były: „Oddaj buty”

Stara Biała upamiętniła bohaterów wojny polsko-bolszewickiej.

Gdy nawała bolszewicka szła w stronę Płocka, pozostawiała za sobą krwawy ślad w pobliskich wsiach i miejscowościach. Dramatyczne walki, okupione wielkim poświęceniem mieszańców, toczyły się m.in. na terenie gminy Stara Biała, która w 100. rocznicę Cudu nad Wisłą uczciła poległych.

Na frontonie kościoła, w miejsce starej, mniejszej płyty memoratywnej z 1990 r., umieszczono nową – z nazwiskami mieszkańców tej parafii, którzy zostali zamordowani z rąk bolszewickich. Są to: Wiktor Szwech, Wacław Gorzelany, Kazimierz Fabisiak, Wacław Jeziórski, Mikołaj Portalski, Eugeniusz Denst, Wacław Mikołajewski, Józef Trzciński, Stanisław Żukowski, Wacław Jabłoński oraz Stanisław Chądzyński. Jak wspominał podczas uroczystości ks. Zbigniew Kaniecki, proboszcz parafii pw. św. Jadwigi Śląskiej w Starej Białej, wiadomo, że pierwsza płyta upamiętniająca była tu już w 1920 roku. Najnowszą, ufundowaną przez władze gminy Stara Biała, odsłonili członkowie rady gminy z wójtem Sławomirem Wawrzyńskim na czele.

Staraniem gminy ukazała się także okolicznościowa publikacja poświęcona przebiegowi walk z bolszewikami na tym terenie. W uroczystości wzięli udział m.in. Rycerze Jana Pawła II z tej parafii, mjr Jarosław Chrobot, orkiestra dęta ze Starej Białej oraz Aldona i Artur Wiśniewscy z Glinojecka, którzy od kilku tygodni wraz z płocką fundacją „Cokolwiek uczyniliście” realizują w tej gminie projekt „Pamięć i Niepodległość”, prowadząc warsztaty artystyczne i edukacji historycznej, skoncentrowane na Bitwie Warszawskiej 1920 roku. Płyta to niejedyne miejsce upamiętniające poległych obrońców sprzed 100 lat w gminie Stara Biała. Są też pomnik bohaterów 1920 r. na cmentarzu w Trzepowie i zbiorowa mogiła w Trzepowie-Niegłosach, wzniesiona w 1939 roku.

Jak przypomniał ks. Z. Kaniecki, przywołując zapiski ówczesnego proboszcza ks. Jana Kroguleckiego, na cmentarzu spoczywa żołnierz nieznany, obrońca Płocka, przywleczony na pół żywy przez bolszewików z Płocka do Srebrnej, gdzie skonał. Z majątku w Srebrnej zaś, jak przypomniał proboszcz, ponieśli śmierć z rąk najeźdźcy: właściciel majątku Konstanty Zieliński, gorzelany Bolesław Bocheński, rządca Jan Glonek i karbowy Błażej Majewski. Cennym źródłem do bliższego poznania wydarzeń i przeżyć tutejszych mieszkańców w 1920 r. są wspomniane zapiski ks. J. Kroguleckiego, częściowo prowadzone w języku rosyjskim, gdy cytował wymianę zdań z bolszewikami, nierzadko dobijającymi się na plebanię.

„Jestem u siebie w podwórzu, gdy naraz widzę, że przed plebanię zajeżdża jeden młody bolszewik. Drzwi od frontu zamknięte, okno do saloniku otwarte, więc ów bolszewik wspina się do okna, aby dostać się do wewnątrz. Ja wołam: »Ty dokąd?«. A on w odpowiedzi podchodzi do mnie i pierwsze jego słowa były: »Oddaj buty«. Ja go zapraszam do plebanii i w mieszkaniu daję mu sznurowane kamaszki. On nie chce i żąda butów z cholewkami. Ja mu tłumaczę, że mam tylko te buty, które mam na nogach. Wówczas zażądał, aby sprzedać parę bielizny. Przyniesiono starą połataną koszulę i część dolną tej koszuli, a on daje mi za to papierek (banknot sowiecki) 1000 rubli, żeby mu z tego wydać 200 rubli. Wówczas ja wspaniałomyślnie zrobiłem mu z tej bielizny prezent” – czytamy w zapiskach ks. Kroguleckiego, które z inicjatywy obecnego proboszcza po 100 latach doczekały się tłumaczenia z rosyjskiego na język polski.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama