Nowy numer 47/2020 Archiwum

Tak salezjanie szukają młodych

Ładowarka, laptop i telefon to zestaw „must have” uczestników 27. edycji Campo Bosco, która przez ograniczenia związane z pandemią odbyła się online.

Od 16 lat w połowie sierpnia młodzież z całego kraju przyjeżdża do Czerwińska n. Wisłą, aby przez cztery dni skupić się na modlitwie, warsztatach, konferencjach, spektaklach, aby posłuchać dobrej muzyki i umocnić się świadectwami nawróconych ludzi. Nie inaczej było w tym roku, chociaż grupa ok. 400 osób, którą zwykle goszczono przy czerwińskim klasztorze, musiała spotkać się online.

– Chcieliśmy stworzyć atmosferę Campo Bosco w ich domach, za pomocą Facebooka oraz transmisji na salezjańskim kanale YouTube. Nie da się ukryć, że młodzi wnoszą w to wydarzenie swoją radość i ciekawość świata. Tego brakuje. Przez to intensywność dnia też jest inna, ale i tak jest co robić – opowiadała Paulina, koordynatorka wydarzenia. Ponad 50 osób angażowało się w przygotowanie miejsca oraz sprzętu do transmisji. Organizatorzy ciężko pracowali, aby w wirtualnej rzeczywistości można było poczuć klimat czerwińskiego festiwalu.

Stała formuła wydarzenia nie zmieniła się, ale została nieco okrojona. Salezjańska stodoła oraz klasztorna kaplica, miejsca doskonale znane wszystkim campowiczom, stały się prawdziwym multimedialnym studiem nagrań i centrum wszystkich wydarzeń. Z 30 odbywających się zazwyczaj warsztatów udało się zrealizować trzy. Zamiast kilkunastu wykładów odbyły się dwa. Na tyle w tym roku pozwoliły możliwości multimedialne, ale to wystarczyło, aby utrzymać festiwalową frekwencję w sieci. W dalszym ciągu można obejrzeć zapisane transmisje, m.in. z koncertu zespołu Peron 7, warsztatów z języka migowego i zumby czy spektaklu Teatru Opowiastki. Konferencje poprowadzone przez psychologów-mediatorów skupiały się na relacjach.

– Podjęliśmy ten temat, bo okazał się dla młodych ważny. W tym roku wszystko się zachwiało, ale to pokazuje, że ci, którzy zostali we wspólnotach, muszą być prawdziwymi apostołami. Chcieliśmy ich umocnić i pozwolić im działać. Paradoksalnie tegoroczna sytuacja bardzo pomogła nam otworzyć się na nowe sposoby docierania do innych. Ale brakuje tu młodzieży, a przecież to wszystko dla niej. Brakuje po prostu obecności drugiego człowieka – mówił ks. Szymon Mastalerz SDB, opiekun festiwalu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama