Nowy numer 48/2020 Archiwum

Nie odłożyli nut...

Pueri et Puellae Cantores Plocenses mimo pandemii nie zawiesili całkowicie działalności, a efekt prób prowadzonych w małych grupach można usłyszeć podczas liturgii katedralnej i wrześniowych koncertów.

Od lat wakacje były dla chóru czasem wyjazdów na zagraniczne konkursy i sprawdzenia umiejętności, szlifowanych w ciągu roku. Jak mówi Anna Bramska, dyrektor i dyrygent chóru Pueri et Puellae Cantores Plocenses, do końca mieli nadzieję, że część tych wydarzeń się odbędzie. Tak się nie stało, ale płoccy chórzyści nie odłożyli nut na półkę.

– Dostosowaliśmy naszą pracę do wskazań i wymogów Ministerstwa Zdrowia i sanepidu. Stworzyliśmy swój regulamin i staramy się zachować wszystkie środki ostrożności. Przede wszystkim próby prowadzone są w mniejszych grupach, z częstymi przerwami, co wymaga od nas poświęcenia o wiele więcej czasu. Każdy przed wejściem ma mierzoną temperaturę. Pomieszczenia są dezynfekowane, a każdy z chórzystów ma własny, podpisany egzemplarz nut. W czasie prób, jak i podczas śpiewu w katedrze zachowujemy odległości, co jest pewnym wyzwaniem dla chórzystów. Jednak jest to zdolna młodzież, która radzi sobie i w takiej sytuacji – mówi A. Bramska.

Nie było więc przeglądów, artystycznej konfrontacji z innymi zespołami śpiewaczymi, ale czas pandemii równie wysoko postawił im poprzeczkę, tym bardziej, że prowadzący chór Anna i Wiktor Bramscy nie widzieli możliwości pracy online. Śpiew chóru, jak mówi pani Anna, zakłada bowiem słyszenie się nawzajem i polega na poszukiwaniu wspólnego brzmienia i harmonii. Są już efekty takiej pracy w małych grupach. Zauważa to część wiernych przychodzący na Msze niedzielne do katedry, którzy mówią, że chór naprawdę śpiewa coraz piękniej. Bo o ile koncerty festiwalowe były na pewien czas zawieszone, to poszczególne reprezentacje Pueri et Puellae Cantores Plocenses są w katedrze w każdą niedzielę. – Dlatego nie traktujemy czasu pandemii jako przerwy, ani go tak nie odczuwamy. Poza tym na liturgię również przygotowujemy nowe utwory, dlatego to też jest dla nas duży sprawdzian – mówi Anna Bramska.

Ogromną przyjemnością dla całego chóru, jak mówi jego dyrektor, był występ przed publicznością w niedzielę przed 100. rocznicą Bitwy Warszawskiej, w ramach Płockich Koncertów Organowych. W jego wykonaniu zabrzmiały wtedy m.in. „Bogurodzico, Dziewico” do wiersza J. Słowackiego, pieśni: „O mój rozmarynie” i „Polskie kwiaty” oraz Marsz I Brygady. A już po wakacjach kolejne koncerty CPPCP. 4 września chórzyści zaśpiewają w Muzeum Żydów Mazowieckich, podczas koncertu w ramach XVIII Płockich Dni Żydowskich. A potem dwa kolejne koncerty w katedrze: 6 września wystąpią z ramach Płockich Dni Muzyki Chóralnej oraz 18 września, gdy wykonają „Requiem” Mozarta.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama