Nowy numer 48/2020 Archiwum

Taxi nad miastem?

Utwardzony, oświetlony pas startowy i nowa infrastruktura mają w niedalekiej przyszłości lepiej służyć mieszkańcom miasta i inwestorom. Jest już projekt rozbudowy obiektu.

Wszystko wskazuje na to, że zarówno plany władz aeroklubu, jak i wieloletnie marzenia lokalnego środowiska pasjonatów lotnictwa zaczną się powoli realizować.

– Gdy po 20 latach wróciłem tu i zobaczyłem, że zarówno infrastruktura, jak i statki powietrzne są te same, wtedy uświadomiłem sobie, że jeśli to miejsce ma nadal spełniać swoją rolę, służyć mieszkańcom naszego miasta i lokalnemu biznesowi, to muszą nastąpić zmiany i to zmiany bardzo gruntowne. Rozpoczęliśmy bardzo trudny proces przeprowadzania lotniska do XXI wieku – zaznaczył Maciej Sajnog, związany od niemal 40 lat z lataniem prezes AZM, podczas konferencji, na której pokazano wizualizację płockiego lotniska po rozbudowie. – Czasy się zmieniają, zmienia się technologia i branża General Aviation. Lotnictwo zaczęło być wykorzystywane do celów przedsiębiorczych i biznesowych, i jestem przekonany, że za 5 lat będzie wykorzystywane też przez przeciętnego Kowalskiego – uważa wiceprezes AZM Piotr Michałek.

– Chcemy, by było tu lotnisko funkcjonujące przez cały rok, również po zachodzie słońca. Możemy stać się alternatywą komunikacyjną dla Warszawy, Torunia czy Bydgoszczy – stwierdził. Co pokazują wizualizacje projektu jego nowej odsłony? Przede wszystkim zostanie wybudowany utwardzony i oświetlony pas startowy o długości prawie 900 metrów i szerokości 30 metrów. Ma to umożliwić ruch samolotowy również w porze wieczornej i przy złej pogodzie. W planach przewidziana jest także budowa nowej infrastruktury, w tym rozbudowa hangaru i nowy budynek aeroklubu. Inwestycja będzie realizowana dzięki współpracy AZM zarówno z płockim ratuszem, jak i środowiskiem biznesowym.

Według deklaracji wszystkich stron partycypujących w tym przedsięwzięciu, płockie lotnisko po przebudowie ma lepiej służyć zarówno mieszańcom miasta, jak i przedsiębiorcom, dla których coraz częściej latanie to bardziej narzędzie pracy niż niezwykła i dość kosztowna pasja. Dobrą wiadomością dla płocczan może być bliska (bo już w przyszłym roku) perspektywa oferty rodzinnych lotów widokowych nad miastem, a w kolejnym etapie uruchomienie podniebnej taksówki (Air Taxi). – Właśnie dzięki współpracy partnerskiej możemy wykorzystywać samoloty wydzierżawione na potrzeby lotów widokowych – zaznacza wiceprezes aeroklubu.

– Nie będziemy tu budować drugiego Radomia, ale chcemy, aby był tu nowy pas, który umożliwi komunikację lotniczą z innymi miastami w Polsce i Europie – deklarował prezydent Andrzej Nowakowski, który podkreślił rolę w tym przedsięwzięciu zarówno determinacji ludzi, związanych z aeroklubem, jak i lokalnych przedsiębiorców, którzy również widzą przyszłość swojej działalności w oparciu o płockie lotnisko. Pytany o koszty inwestycji, wyjaśniał, że ten rok jest etapem projektu, a kolejny krokiem będzie szukanie pieniędzy w budżecie lub z wykorzystaniem jakiejś formy współpracy.

Płockie lotnisko na „Kostrogaju” ma swoją długoletnią historię (już od 1928 r., gdy było zapasowym obiektem Wojskowej Szkoły Lotniczej w Dęblinie) i prawie pół tysiąca pilotów, w tym utytułowanych medalistów, wyszkolonych w ramach kursów prowadzonych przez Aeroklub Ziemi Mazowieckiej. Władze aeroklubu cieszą się, że na szkolenia szybowcowe i samolotowe zgłasza się coraz więcej bardzo młodych ludzi, którzy często swoją przygodę z lotnictwem zaczynają od szybowców (można zacząć od 16. roku życia, mając pisemną zgodę rodziców). W lipcu reprezentant AZM Łukasz Kornacki zdobył srebro w Szybowcowych Mistrzostwach Polski. Do tego dochodzi liczne środowisko modelarzy, z którego część osób należy już do Modelarskiej Kadry Narodowej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama