Nowy numer 2/2021 Archiwum

Lodówka z misją

Przy parafii św. Maksymiliana M. Kolbego stanęła wyjątkowa szafa – punkt, gdzie nadmiarem jedzenia można podzielić się z najbardziej potrzebującymi.

Pod koniec lipca zainaugurowano działalność płońskiej jadłodzielni.

To pierwsze takie miejsce na północnym Mazowszu, które ma dwa ważne zadania: ograniczenie marnowania żywności oraz podzielenie się nią z potrzebującymi. Inicjatorami akcji są Monika Zimnawoda i Jakub Rogowski – duet społeczników, który dał się już poznać, organizując akcję szycia i dystrybucji bezpłatnych maseczek wśród płońszczan. Inicjatywa zrodziła się z codziennych obserwacji swojego gospodarstwa domowego i tego, jakie ilości jedzenia zostają niewykorzystane. Jakub Rogowski nie chciał pozostać na to obojętny.

– Będziemy troszczyć się, aby zawsze można było tu znaleźć coś do jedzenia. Chcemy codziennie mieć baczenie na to, co znajduje się w lodówce, czy coś się nie popsuło, nie rozlało itd. Mam nadzieję, że to miejsce posłuży wszystkim, którzy tego potrzebują. Pomaganie daje pozytywną energię. Kiedy organizowaliśmy akcję „Maseczka dla Płońska”, to ja osobiście traktowałem ją jako terapię. Pomaganie nadało sens naszej pracy i pomogło zespołowi emocjonalnie przetrwać trudny czas pandemii. Pomaganie niesie pomoc także pomagającym – opowiada Jakub Rogowski, przedsiębiorca i właściciel manufaktury krawieckiej. Okazała szafa z półkami oraz lodówką znalazła swoje miejsce przed domem parafialnym św. s. Faustyny.

– Jadłodzielnia stanęła przed budynkiem, który w całości służy pomocy drugiemu człowiekowi. To dzieło, które jest uzupełnieniem inicjatyw, które od dawna funkcjonują przy naszej parafii – mówił ks. proboszcz Zbigniew Sajewski. Na potrzeby „społecznej lodówki” opracowano regulamin określający zasady bezpiecznego dzielenia się żywnością. Z krótkiej instrukcji można dowiedzieć się, jak opisać potrawy przygotowywane w domu, jakie produkty można zostawić, a jakie nie mogą się tam znaleźć, np. te zawierające surowe jaja czy surowe mięso. Lodówka pozostaje otwarta i może z niej skorzystać każdy, kto tego potrzebuje. – Niech ta informacja trafi do jak największej liczby osób. Przy okazji edukujmy i uczulajmy ludzi na to, ile żywności marnuje się w naszym kraju – apelowała Monika Zimnawoda, radna miejska.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama