Nowy numer 43/2020 Archiwum

Odpowiedzialni za siebie nawzajem

Nie pieszo, lecz na łodziach, jak na ludzi kochających rzekę przystało, z Czerwińska do Płocka przypłynęło do relikwii św. Barbary ponad 70 osób.

Myślę, że staje się to powoli pewną tradycją, czymś, co jednoczy nasze środowisko wodniackie. Potrzebujemy nie tylko codziennych wydarzeń, ale też takich od święta.

I myślę, że jest nim ta pielgrzymka, która z jednej strony zaznacza, że jest się wodniakiem, że się identyfikuje z tą społecznością, ale też że człowiek identyfikuje się z wiarą i wspólnotą Kościoła – zwraca uwagę salezjanin ks. Łukasz Mastalerz, proboszcz parafii Zwiastowania NMP w Czerwińsku n. Wisłą. Pielgrzymi na łodziach (w tym roku płynęło 20 jednostek) przybyli z parafii w Czerwińsku, Smoszewie i Chociszewie wraz ze swoimi duszpasterzami.

Pielgrzymka wodna wyruszyła w ubiegłą sobotę wczesnym rankiem z bulwarów wiślanych w Czerwińsku, śpiewając wspólnie godzinki. Jej przystankiem był niewielki kościółek nad samą Wisłą w Kępie Polskiej, gdzie uczestnicy zgromadzili się na wspólnej modlitwie i poczęstunku przygotowanym przez mieszkańców. W czasie spływu był też czas na indywidualną modlitwę w swoich łodziach. Do Płocka wodniaków z Czerwińska i okolic przywiodła ich patronka – św. Barbara, której relikwie złożone są w zabytkowej hermie w Muzeum Diecezjalnym, a niegdyś były przechowywane właśnie w klasztorze czerwińskim.

Dlatego na Wiśle w Płocku powitał ich, tak jak i podczas poprzednich dwóch pielgrzymek, kpt. Stanisław Fidelis, należący do tutejszego Bractwa św. Barbary. Tu pielgrzymi odwiedzili rozbudowujące się sanktuarium, zatrzymali się przy farze, gdzie znajduje się przedwojenna figura ich patronki. Na koniec w katedrze płockiej uczestniczyli we Mszy św., koncelebrowanej przez towarzyszących im w czasie spływu duszpasterzy i księży witających ich na płockich wodach Wisły.

– Płynąc tutaj, doświadczyliśmy, że człowiek nie jest sam, że mamy być odpowiedzialni nie tylko za siebie, ale i tych, którzy są obok nas, którzy nam towarzyszą. Nie bez znaczenia jest to, jak płyniesz, dokąd płyniesz i jakimi zasadami się kierujesz, bo to wszystko promieniuje na innych ludzi – powiedział do pątników-wodniaków w czasie Eucharystii ks. Mastalerz.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama