GN 43/2020 Archiwum

Czas maksymalistów

Po trzech miesiącach częściowego zawieszenia bądź bardzo okrojonej działalności oazy rodzin było to ważne spotkanie dla jej członków.

W czasie narodowej kwarantanny w formacji Domowego Kościoła akcent padał głównie na modlitwę małżonków, ale wszystkim brakowało jednak możliwości dzielenia się i doświadczenia wspólnoty – zwracają uwagę zarówno małżonkowie należący do ruchu, jak i ich moderator diecezjalny ks. Sławomir Stefański. Przez ostatnie miesiące większość małżeństw z Domowego Kościoła spotykała się głównie wirtualnie, tylko nieliczne kręgi w sześciu rejonach Domowego Kościoła na terenie diecezji płockiej kontynuowały spotkania „w realu”, a część po prostu je zawiesiła.

Przedwakacyjny dzień wspólnoty w pułtuskiej parafii Jana Pawła II, w którym wzięło udział prawie 200 osób, w tym rodziny z małymi dziećmi, był pierwszym takim gremialnym spotkaniem po tym czasie. Przyjechał na nie bp Piotr Libera, który przewodniczył Mszy św. dla rodzin koncelebrowanej z moderatorami: ks. Sławomirem Stefańskim, odpowiedzialnym za Domowy Kościół w diecezji płockiej, oraz ks. Marcinem Kędzią, moderatorem Ruchu Światło–Życie w diecezji. W homilii, nawiązując do przeżywanego wspomnienia liturgicznego Niepokalanego Serca Najświętszej Marii Panny, biskup powiedział, że postawa Maryi jest swoistym drogowskazem.

– Wszak pragniemy stawać się Bożymi maksymalistami, nie minimalistami. Kiedy bowiem człowiek, pomimo różnych problemów, z jakimi nieustannie się zmaga, pomimo rozlicznych obowiązków i ciągłego braku czasu, potrafi zaangażować się we wspólnotę Domowego Kościoła, to znaczy, że jest osobą, która autentycznie pragnie i szuka czegoś więcej – mówił biskup Piotr. W czasie dnia wspólnoty z funkcją pary diecezjalnej, pełnioną przez ostatnie trzy lata, żegnali się Iwona i Marian Morozowie z Woli Kiełpińskiej.

– Dla nas był to czas bardzo piękny, ale i trudny. Były chwile, gdy sądziliśmy, że nie udźwigniemy tego krzyża, tym bardziej że w tym czasie było wiele trudnych sytuacji w naszej rodzinie. Wtedy jednak dostaliśmy ogromne wsparcie psychiczne i modlitewne od wielu ludzi i księży moderatorów. Oni nas jakby przenieśli mostem modlitwy przez tamte doświadczenia. Był to jednocześnie piękny czas, bo poznaliśmy wiele małżeństw, dostaliśmy też wielką pomoc poprzednich par diecezjalnych, szczególnie na początku naszej posługi. Cieszymy się też, że powstała w tym czasie Diakonia Oaz Rekolekcyjnych. Teraz chcemy bardziej zaangażować się w parafii: mąż wrócił do ministrantury, a ja jestem lektorem – mówi pani Iwona.

Niestety, z powodu wciąż niestabilnej sytuacji sanitarnej w kraju zostały odwołane oazy wakacyjne. Małżeństwa będące w Ruchu Światło–Życie zachęcane są do przeżywania rekolekcji domowych. Ich program, jak wyjaśnia ks. Stefański, proponuje pewne elementy z rekolekcji wyjazdowych do przeżycia w domu i parafii, na przykład wspólne codzienne uczestnictwo we Mszy św. czy rozważanie podanych tematów, które małżonkowie mogą rozważać w domu czy na urlopie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama