Nowy numer 43/2020 Archiwum

W szkole świętej

Czym jest prawdziwe miłosierdzie? Gdzie jest najważniejszy obraz Jezusa, który objawił się w Płocku? To kwestie wyjaśniane przez kolejnego gościa cyklu spotkań w płockim sanktuarium – siostrę Elżbietę Siepak ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia.

Płocki epizod w życiu świętej Sekretarki Bożego Miłosierdzia nie był długi, ale brzemienny w skutki, bo to tu objawił się jej Jezus, tu był zaczyn jej misji głoszenia orędzia Bożego Miłosierdzia. Faustyna Kowalska przybyła do płockiego domu zgromadzenia przy Starym Rynku na przełomie maja i czerwca 1930 roku.

Obchody 90. rocznicy tego wydarzenia w sanktuarium Bożego Miłosierdzia odbyły się 5 czerwca, w dzień comiesięcznej modlitwy do tej świętej. Liturgii kolejny raz towarzyszyły „rozmowa o Miłosierdziu” i spotkanie ze świadkiem. Tym razem w Płocku gościła s. Elżbieta Siepak z Krakowa-Łagiewnik, rzeczniczka prasowa zgromadzenia. – Uczę się wszystkiego od św. siostry Faustyny. Ona codziennie pytała, co dla niej uczynił dziś Bóg – mówiła siostra. Podczas czerwcowego spotkania w płockim sanktuarium wyjaśniała, czym tak naprawdę jest miłosierdzie – pojęcie nie tylko dziś, ale już w minionych wiekach często fałszowane. Mówiła, że św. Faustyna i św. Jan Paweł II przynieśli nową szkołę rozumienia miłosierdzia, nazywaną przez teologów personalistyczną. Oznacza to, że w centrum miłosiernego czynu, aktu, jest człowiek i jego godność, a dopiero potem jego potrzeby.

– Jan Paweł II już na początku swojego pontyfikatu zrozumiał, że miłosierdzie jest rozumiane bardzo różnie. I dlatego trzeba podjąć refleksję nad tym, co to słowo naprawdę znaczy; kiedy to słowo oznacza autentyczne miłosierdzie, a kiedy jest pojęciem zafałszowanym. Pierwszą odpowiedzią na ten apel Jana Pawła II była książka ks. prof. Józefa Tischnera „Drogi i bezdroża miłosierdzia”, w której zestawia on trzy postaci: Robespierre’a, Nietzschego i św. s. Faustynę. Wydaje się to absurdalnym zestawieniem, bo co mają wspólnego rewolucjonista z XVIII w., filozof z XIX w. i apostołka Bożego Miłosierdzia z XX w.? Wspólnym mianownikiem jest tu miłosierdzie, ale bardzo różnie pojęte. Dlaczego w przypadku Robespierre’a i Nietzschego to było fałszywe pojęcie? Pierwszy z nich rozumiał je jako obdarowywanie ubogich przez zabranie innym w drodze rewolucji – takie miłosierdzie rodzi jednak terror bez granic. A miłosierdzie musi być czynem moralnie dobrym i nie kieruje się zasadą „cel uświęca środki”. Z kolei Nietzsche mylił miłosierdzie z litością i współczuciem, twierdząc, że jest ono moralnością ludzi słabych – wyjaśniała s. Elżbieta Siepak.

Prawdziwe poznanie miłosierdzia miała polska święta, która bez tego nie byłaby w stanie tak wiele znieść w życiu. – Jeśli chcemy poznać, czym naprawdę jest autentyczne miłosierdzie, trzeba czytać „Dzienniczek” s. Faustyny – podkreślała. To Faustyna uczy nas, jak rozpoznawać Boże miłosierdzie w szarej codzienności życia. To ona pokazuje, że człowiek miłosierny to człowiek piękny i szczęśliwy, bo czuje się kochany przez Boga. Siostra odniosła się też do sytuacji epidemii.

– Ostatnie miesiące pandemii otworzyły oczy ludziom na miłosierdzie niezauważane na co dzień. Miłosierdzie zwykłych, codziennych czynów, jak opieka nad chorym człowiekiem – mówiła. Wśród pytań, jakie padły podczas tego spotkania, pojawiła się kwestia wizerunku Jezusa Miłosiernego ukazanego na różnych czczonych obrazach, począwszy od pierwszego, jaki powstał w Wilnie, przez obraz w Krakowie-Łagiewnikach, po obraz płocki. Jak zwrócił uwagę ks. Tomasz Brzeziński, rektor płockiego sanktuarium, wciąż toczą się dyskusje, który jest „prawdziwy”, który „ważniejszy”. Siostra Elżbieta Siepak zauważyła, że ten pierwotny, prawdziwy obraz Jezusa Miłosiernego, zawarty jest nie na płótnach, ale na kartach i w słowach Jezusa w „Dzienniczku”. I chociaż upowszechnił się na całym świecie wizerunek z Krakowa-Łagiewnik, to w płockiej świątyni, jak mówiła zakonnica, niech będzie obraz związany z tą ziemią. – Też macie tu łaski i świadectwa – zwróciła uwagę s. E. Siepak.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama