Nowy numer 49/2020 Archiwum

Takiego seminarium nie znacie

Przez 40 dni i nocy płockie WSD było miejscem nieustannej adoracji Najświętszego Sakramentu o ustanie epidemii koronawirusa.

Klerycy są przekonani, że prosząc o ustanie tej epidemii, modlili się również o przyrost powołań, bo właśnie teraz jest czas podejmowania ważnych życiowych decyzji przez wielu młodych ludzi. W najbliższą sobotę, 23 maja, bp Mirosław Milewski udzieli święceń diakonatu w płockiej katedrze, jednak z racji panujących obostrzeń sanitarnych odbędą się one praktycznie przy zamkniętej świątyni.

Do wnętrza wejdzie jedynie najbliższa rodzina święconych kleryków. Podobnie będzie ze święceniami kapłańskimi, jeśli obowiązujące obostrzenia nie zostaną poluzowane. Tymczasem w nowej sytuacji epidemiologicznej przez ostatnie dwa miesiące radykalnie zmieniło się funkcjonowanie seminarium duchownego w Płocku. Będąc skupiskiem kleryków oraz księży mieszkających pod jednym dachem, musieli zostać oni poddani szczególnym rygorom sanitarnym.

– Seminarium zostało praktycznie zamknięte. Nie wychodziliśmy na zakupy, na nabożeństwa do katedry. I praktycznie od pierwszej chwili, gdy zamknęła się seminaryjna furta, z inicjatywy ks. rektora Marka Jarosza rozpoczęła się nieustanna adoracja Najświętszego Sakramentu w naszej kaplicy. Trwała od 12 marca do 24 kwietnia, czyli ponad 40 dni i nocy – mówią dk. Piotr Adamiak z Szyszk k. Pułtuska, dk. Krzysztof Węglicki z Duczymina k. Przasnysza i dk. Dariusz Kozłowski z Dzierżenina k. Serocka.

Ci diakoni, choć w seminarium spędzili już sześć lat, to po raz pierwszy zasmakowali w nim bardziej i intensywniej kontemplacji. Oknem na świat była codzienna internetowa modlitwa różańcowa, w której łączyło się ponad tysiąc osób. – To chyba naturalne skojarzenie dla każdego księdza, aby w czasie zagrożenia, epidemii więcej się modlić. Dlatego rozpoczęliśmy tę adorację. Obok intensywnej modlitwy nie ustała również formacja naszych kleryków – wyjaśnia ks. rektor Jarosz. Średnio jedną godzinę na dobę każdy kleryk i księża wychowawcy spędzali na adoracji, nie licząc wspólnych spotkań modlitewnych na Mszy, Różańcu czy brewiarzu.

– Okazało się, że adoracja wobec napięcia, które się wytworzyło wokół zagrożenia koronawirusem, była dla nas jakby „wentylem bezpieczeństwa”. Miejscem azylu oprócz kaplicy był dla nas też seminaryjny ogród – przyznaje dk. Dariusz Kozłowski. – Z pewnością umocniła się solidarność między nami, odkrywaliśmy też nowe talenty i sprawności manualne. Inaczej przeżywany porządek dnia uświadomił nam, jak ważna jest indywidualna organizacja czasu – dodają diakoni Piotr Adamiak i Krzysztof Węglicki.

W czasie kwarantanny rozwinęła się też akcja duchowej adopcji kleryków, w którą włączyło się 59 osób. Średnio więc za każdego alumna modlą się codziennie przynajmniej dwie osoby, zaś oni każdego wieczora od 19.00 do 22.00 wciąż trwają na adoracji o ustanie epidemii i o powołania do kapłaństwa. Kto z młodych mężczyzn również w tej intencji się modli i rozeznaje głos powołania, niech w najbliższym czasie zgłosi się do płockiego WSD.

Wśród wymaganych dokumentów powinien złożyć: podanie o przyjęcie do WSD w Płocku, życiorys, świadectwo dojrzałości w oryginale, świadectwo ukończenia szkoły średniej, świadectwo chrztu, świadectwo bierzmowania, świadectwo ukończenia nauki religii, opinię proboszcza, zaświadczenie lekarskie dla kandydata na studia, 5 fotografii, dowód osobisty, książeczkę wojskową, opłatę rekrutacyjną i podanie (druk) o przyjęcie do UKSW. Przyjęcie do seminarium odbędzie się na podstawie rozmowy rekrutacyjnej i egzaminu wstępnego, który zaplanowano na 30 czerwca o godz. 10. Kandydaci są proszeni o wcześniejszy kontakt z rektoratem pod nr. tel. 24 264 32 62.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama