Nowy numer 43/2020 Archiwum

W harmonii głosów i serc

Każdy w domu zarejestrował swój śpiew, potem obraz i - po zmontowaniu - powstało nagranie, którym zespół Sunday Worship z Torunia, w tym dwie studentki z naszej diecezji, chcą w pandemii nieść nadzieję.

Zwykle posługują podczas studenckich Mszy św. - tzw. toruńskich dwudziestek Duszpasterstwa Akademickiego Redemptorystów przy parafii św. Józefa, którego są częścią. Utwór "Credo - tak ja wierzę" (org. "This I believe (Creed)" zespołu Hillsong) jest jedną z takich pieśni, które nieraz wykonywali na żywo podczas liturgii w swojej wspólnocie duszpasterskiej. W czasie pandemii koronawirusa i domowej kwarantanny, i mimo dzielących ich odległości, postanowili zaśpiewać go wszystkim ludziom zamkniętym w domach.

- Pragniemy, aby ten utwór pokrzepił wiele serc, które w czasie pandemii tęsknią za Bogiem i wspólnotą Kościoła - mówi pochodząca z naszej diecezji Kinga, która należy do duszpasterstwa przy parafii św. Józefa w Toruniu i śpiewa w Sunday Worship. W nagraniu uczestniczyła także inna mieszkanka diecezji - Basia z Płocka. Dziewczyny są jednymi z kilkunastu osób, które wraz z ich duszpasterzem o. Maciejem można zobaczyć, a przede wszystkim usłyszeć w wideoklipie utworu udostępnionym na kanale YouTube.

Pięknie śpiewają, ale przede wszystkim swoim śpiewem się modlą i dzielą się wiarą. "Wierzę, że Bóg jest, wierzę, że pokonał śmierć…" - śpiewają członkowie zespołu Sunday Worship w utworze zarejestrowanym u progu Wielkiej Nocy.

- Wszystko wydarzyło się spontanicznie. Jedna z koleżanek z zespołu, która należy do wspólnoty małżeństw w duszpasterstwie, poddała taki pomysł, a zmontowania wszystkich nagrań głosów i obrazów podjął się nasz kolega Marcin, który gra na pianinie i studiuje reżyserię dźwięku. Całość trwała może tydzień - mówi Kinga, która pochodzi z parafii w Tłuchowie.

Czy łatwo nieść nadzieję w czasach koronawirusa? - Nasza nadzieja jest w Bogu. Często powtarzam sobie słowa ks. Pawlukiewicza, który mówił, że trzeba być radosnym i tę radość wszystkim dawać. Bo przecież chrześcijanin smutny to żaden chrześcijanin - uważa studentka z naszej diecezji.

Ich wspólnota akademicka, zwana Bacówką, tak jak wszyscy doświadcza ograniczeń związanych z pandemią. Są jak rodzina, jak mówi Kinga, więc tęsknią za spotkaniem, wspólną modlitwą i po prostu byciem razem. Spotykają się więc i modlą z pomocą internetu. Tymczasem zespół ma już w planach stworzenie podobnego nagrania, którym będą chcieli się podzielić z ludźmi, szukającymi nadziei i pociechy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama