Nowy numer 48/2020 Archiwum

Nie było tygodnia bez koncertu...

Na początku XX w. miasto miało wyjątkowe szczęście do wybitnych animatorów kultury muzycznej, co pokazuje dorobek powołanego 120 lat temu Płockiego Towarzystwa Muzycznego.

Jak wyjaśnia Andrzej Sumliński, obecny prezes Płockiego Towarzystwa Muzycznego im. Wacława Lachama, w chwili powstania było ono jedną z pierwszych takich organizacji na ziemiach polskich, a o trudnym momencie historycznym świadczy statut PTM napisany w językach polskim i rosyjskim. Chociaż były to czasy zaborów, to właśnie w tym okresie Płock był ośrodkiem bujnego życia muzycznego.

– W jednym miejscu zebrało się wówczas kilkanaście bardzo aktywnych na tym polu osób świeckich i duchownych, w tym znani księża: Starościński, Skierkowski czy Gruberski. Gdy czyta się na przykład ówczesną prasę, można zobaczyć, że wtedy nie było praktycznie tygodnia bez jakiegoś wydarzenia muzycznego – mówi muzykolog ks. dr Andrzej Leleń. To właśnie te wybitne osoby i wielopłaszczyznową działalność PTM przypomina otwarta 27 lutego w Książnicy Płockiej wystawa „Płock pro musica”. Mimo spustoszenia i rozproszenia materiałów Towarzystwa, jakie przyniosła II wojna światowa (a miało ono swoją bibliotekę, instrumenty i bogate zbiory nutowe), jest co pokazać.

– Trzeba podkreślić ogromną pieczołowitość prezesów i członków, którzy byli odpowiedzialni i gromadzili te wszystkie rzeczy – zwraca uwagę ks. A. Leleń. Na 20 planszach wystawowych przypomniano m.in. kolejnych prezesów PTM, ważne koncerty, jubileusze, formy działalności (np. powojenne ogniska muzyczne tworzone w mniejszych miejscowościach); pokazano zapisy nutowe z jego zbiorów (jest np. partytura słynnego „Wesela na Kurpiach” ks. Skierkowskiego z opracowaniem muzycznym Faustyna Piaska, jednego z prezesów PTM). Ksiądz Andrzej Leleń przypomina, że Towarzystwo było u początku wszystkich ważnych inicjatyw i instytucji muzycznych w Płocku, w tym szkoły muzycznej czy płockiej orkiestry kameralnej. Gdy powstawało w 1900 r., było jednocześnie środowiskiem, podtrzymującym polskość, promującym artystów i tradycję ojczystą. Przy PTM działały m.in. sekcja teatralna, chór mieszany czy orkiestra skupiająca profesjonalnych muzyków i bardzo zdolnych amatorów. Swój szczególny rozkwit przeżywało w okresie międzywojennym.

– Na miarę możliwości naprawdę dużo się wtedy działo. Organizowano liczne koncerty, m.in. z udziałem wybitnych muzyków, jak Janina Grabowska-Kuczewska, pianistka i działaczka społeczna oraz pedagog. Szerokim echem w międzywojniu odbił się jubileusz Faustyna Piaska, w którym wziął udział Witold Lutosławski, wtedy jeszcze młodziutki student – przypomina Andrzej Sumliński.

W latach 70. i 80. do rozwoju Towarzystwa przyczynili się bardzo Franciszek Dorobek i Marcin Kamiński. W tamtym czasie m.in. rozpoczęła się na przykład współpraca PTM z ośrodkiem chopinowskim w Sannikach, dziś niedużym, ale nowoczesnym centrum kulturalnym, wtedy zniszczoną siedzibą PGR-u.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama