Nowy numer 48/2020 Archiwum

Droga bez lęku

Przez trzy dni w płockiej „Studni” smakowali słowo Boże tak, jak zalecał św. Ignacy Loyola.

Dla niektórych z prawie 30 uczestników medytacja nad Pismem Świętym nie była kompletną nowością, ale raczej większość z tych młodych ludzi uczestniczyła w takiej formie rekolekcji po raz pierwszy. Dzięki niezbyt napiętemu programowi rekolektanci mieli sporo czasu na rozmowę ze sobą, ale przede wszystkim na tę ważniejszą – z Bogiem.

– Zobacz, jak słowo Boże może ci pomóc w wyborach życiowych. Pytając o przyszłość, nie trzeba szukać daleko, patrzeć w gwiazdy. Masz Pismo Święte i potrzeba tylko spotkania z nim i smakowania. Śpiewamy: „Pan Wieczernik przygotował, swój zaprasza lud”... i to nie jest tylko taka pioseneczka. Czy naprawdę jesz ze smakiem słowo Boże, czy biadolisz, że coś było niestrawne? – pytał rekolektantów podczas jednej z katechez wprowadzających do medytacji ks. Krzysztof Ruciński, który prowadził te duchowe spotkania maturzystów.

W czasie rekolekcji młodzież medytowała m.in. nad historią starotestamentalnego Jonasza, który uciekał przed wezwaniem Boga. – Nas również Pan Bóg może zapraszać do odpowiedzialnych działań. Czy robisz to, do czego Bóg cię zaprasza? Możemy sobie wyobrazić, jak Jonasz, zamiast iść za głosem Pana Boga, zaczyna iść za swoim lękiem; tworzy w swojej głowie czarne scenariusze. Tak samo może być z nami, gdy lęk przejmie nad nami kontrolę – ostrzegał duszpasterz.

– Lęk często nam towarzyszy, szczególnie kiedy spotykamy się z czymś nowym i nie wiemy, czego spodziewać się od tego świata, który jest teraz coraz bardziej zliberalizowany i w którym coraz trudniej się odnaleźć – uważa jedna z uczestniczek, Maria Augustyniak z Krasnego. Jej zdaniem takie rekolekcje z Pismem Świętym to bardzo cenny i wartościowy czas. – Mamy tę szansę, że ktoś nas ukierunkuje na konkretne znaczenie słowa Bożego, pomoże odnaleźć jakieś prawdy i zadać sobie pytania, których sami sobie zadać nie potrafimy – mówi Maria. – Przyznam się szczerze, że poza rekolekcjami mam problem z czytaniem Pisma Świętego. A tutaj, gdy są modlitwy indywidualne, mogę spędzić ten czas nad Biblią – opowiada Jakub, który przyjechał z Gołymina.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama