Nowy numer 48/2020 Archiwum

Nasza wiara, nasz kryzys

Ks. prof. Janusz Mariański, pochodzący z parafii Rościszewo k. Sierpca wybitny socjolog religii na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II, o przełomach i nadziejach w naszej religijności.

ks. Włodzimierz Piętka: W jaki sposób socjolog patrzy na opublikowane niedawno dane statystyczne Kościoła katolickiego w Polsce dotyczące dominicantes i communicantes?

ks. prof. Janusz Mariański: Diecezja płocka od lat sytuuje się pośrodku tego rankingu i są to wskaźniki niższe niż przeciętna krajowa. Dlaczego? Składają się na to uwarunkowania historyczne, dość słaba sieć kościołów na rozległym terytorium diecezji w przeszłości, a obecnie m.in. procesy sekularyzacyjne, które nie omijają i naszej diecezji.

Czy to znaczy, że mamy kryzys w Kościele?

Według mnie, jak dotąd w Polsce nie ma kryzysu religijności, ale jest kryzys zaufania do Kościoła, bo ci, którzy przestają praktykować, nie przestają być religijni, nie przestają szukać innych wartości duchowych.. My patrzymy na pustoszejące kościoły, ale tu bardziej chodzi o kryzys instytucjonalny. Dodam jeszcze, że pluralizuje się scena religijna w Polsce, to już nie tylko katolicyzm, prawosławie, ale także nowe dla nas religie znajdują swych wyznawców wśród osób mieszkających w Polsce.

Czy szansą na wychodzenie z kryzysu może być rok poświęcony św. Janowi Pawłowi II i przyszłemu błogosławionemu kard. Stefanowi Wyszyńskiemu?

Z pewnością są to inicjatywy potrzebne, bo te dwie wielkie postacie coraz bardziej odchodzą do historii, zwłaszcza dla młodego pokolenia. Badania sprzed 15 lat pokazują, że gdy kończył się pontyfikat papieża Polaka, zatrzymały się na jakiś czas procesy sekularyzacji, zwłaszcza w środowiskach młodzieżowych, ale potem znowu przyśpieszyły. Ktoś mógółby zapytać: co się stało z pokoleniem JPII? Ja zawsze twierdziłem, że takiego pokolenia nie ma. Tam chodziło o zafascynowanie osobą papieża, ale takie pokolenie, niestety, się nie wykształciło.

A co mówią socjologowi dane o stopniu zaangażowania świeckich w życie parafii, tzw. participantes?

Uważam, że te dane trzeba jeszcze trochę zaniżyć. Gdy w sondażach opinii publicznej jest stawiane pytanie: „czy katolicy mają wpływ na życie parafii i czy chcieliby mieć takowy?”, to 70 proc. badanych odpowiada, że takiego wpływu nie ma, ale co gorsza, tyluż samo odpowiada, że ich to nie interesuje. W sondażach chodzi oczywiście o deklaracje, a więc rzeczywisty poziom participantes będzie niższy. To jest wyzwanie dla Kościoła i duszpasterzy, aby mimo bierności wielu informować wiernych, angażować ich, spotykać się z nimi i zapraszać. Jak mówią socjologowie, dechrystianizacja Europy przyszła przez zaniedbania w duszpasterstwie. I dlatego przezwyciężenie tego kryzysu może nastąpić przez większe zaangażowanie w duszpasterstwo. Słabością Kościoła w Polsce i naszych parafii jest inercja, czyli bierność, bezwładność, niechęć do czynu. Nawet jeśli owoce naszego działania duszpasterskiego nie satysfakcjonują, to nie znaczy, że mamy zaprzestać tego działania. Przecież nam zależy na prowadzeniu ludzi do Pana Boga, na ich nawróceniu, a takie owoce nie rodzą się od razu. Można uczestniczyć w rekolekcjach, pielgrzymce, ŚDM, a się nie nawrócić. Ale to nie znaczy, że doświadczenie takie nie miało sensu. Chodzi też o zwrócenie uwagi na pracę w małych grupach, bo w nich dokonuje się bardziej podstawowa, duchowa przemiana. Pamiętam z mojej młodości kapłańskiej, gdy przeżywaliśmy w Kościele w Polsce Wielką Nowennę przed Tysiącleciem Chrztu Polski. Owoców nie widzieliśmy od razu. Opatrznościowy wymiar tego dzieła zobaczyliśmy dopiero przy upadku komunizmu.

wlodzimierz.pietka@gosc.pl


Statystyki Kościoła w Polsce i diecezji płockiej za rok 2018:

Dominicantes 38,2 proc. – w Polsce 32,2 proc. – w diecezji Communicantes 17,3 proc. – w Polsce 13,1 proc. – w diecezji Participantes 8,1 proc. – aktywność świeckich w parafii (w Polsce) 6,5 proc. – aktywność świeckich w parafii (w diecezji)

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama