Nowy numer 47/2020 Archiwum

Bądź darem

Siostra Anna Bałchan na co dzień pracuje na trudnym odcinku dzieł miłosierdzia – pomaga ofiarom przemocy. Nic dziwnego, że jej świadectwo w płockiej „Studni” było mocne i konkretne.

Nieraz mówimy sobie: „Chcę poczuć Boga”... A Pan Bóg to nie dezodorant. Ja pragnęłam, krzyczałam, kłóciłam się z Nim, żądałam: „Boże, jeśli jesteś Bogiem prawdziwym, to ja chcę być wolna!”. I tak się stało... – mówiła s. Anna podczas spotkania zorganizowanego przez diecezjalne duszpasterstwo młodzieży w płockim MCEW „Studnia”.

Kiedyś jako nastolatka sama nie rozumiała liturgii, czasem wstydziła się zrobić znak krzyża, nudziła się na adoracji Najświętszego Sakramentu. W ruchu oazowym, jak mówi, trzymała ją wspólnota. Do tej pory jednak pamięta pewną spowiedź. Ksiądz zaczął naukę; padły słowa zachęty do stałości, regularności w praktykach religijnych.

– Powiedziałam: „Nie chce mi się”. A on w końcu walnął w konfesjonał i krzyknął: „To niech ci się zachce!”. Myślę sobie wtedy: „Ty klecho, ty do Boga masz prowadzić...”. Ludzie się dziwią w kościele, ja mam ochotę zapaść się pod ziemię – opowiadała s. Anna Bałchan. Tą nauką: „niech ci się zachce” dzieli się do dziś. Zakonnica ze Śląska, która jest teologiem, terapeutą i trenerem motywacyjnym, na spotkaniu w płockiej „Studni” zachęcała też do odkrywania swoich talentów i służenia nimi innym.

– Jesteś darem dla swojej wspólnoty, dla rodziny, dla miejsca, w którym pracujesz, uczysz się. Kto z was pięknie, śpiewa, kto tańczy? Tańczcie, śpiewajcie. Nawet przez nasze pomyłki możemy nieść radość. I co z tego, że się pomyliłeś? Pomyśl sobie, że to cud, że możesz coś zaśpiewać, albo masz inny talent – mówiła s. Anna Bałchan, która prowadzi Stowarzyszenie „Po Moc” dla Kobiet i Dzieci im. Marii Niepokalanej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama