Nowy numer 48/2020 Archiwum

Apetyt nie tylko na historię

Już jest półrocznik "Nasze Korzenie" w 16. odsłonie, a w nim m.in. archeologia z dreszczykiem i ciekawe teksty wspomnieniowe. Jego premiera w Muzeum Mazowieckim była "okraszona" regionalnym poczęstunkiem.

Nie byłoby tego pisma bez jego autorów, miłośników i popularyzatorów historii, przyrody i kultury naszego regionu, zauważył podczas promocji dr Tomasz Kordala, redaktor naczelny "Naszych Korzeni" i zastępca dyrektora Muzeum Mazowieckiego, wydawcy półrocznika. Przedstawił też bardzo ciekawą, i jak zwykle zróżnicowaną zawartość numeru, która jest dowodem tej nieustającej pasji poszukiwania i docierania do czasem zupełnie nieznanych tematów i wątków.

Układ "Naszych Korzeni"  zaczyna się zwykle właśnie od korzeni - czyli tematyki ze świata przyrody i otaczającej nas natury. W nr 16 to tekst o dwóch bliźniaczo podobnych dębach z Płocka i z Talina, których spotkał jednak odmienny los.

Dziedzina archeologii reprezentowana jest tym razem w dwóch opracowaniach. Pierwszy dotyczy badań wykopaliskowych w Płocku prowadzonych w ubiegłym roku, przy ul. 1 Maja, na terenie niedawnej siedziby policji (wcześniej owiany zła sławą budynek MO, UB, NKWD i gestapo). Drugi natomiast podsumowuje badania archeologiczne przy dawnej kolegiacie św. Michała w Płocku, czyli teren Małachowianki. To archeologia "z dreszczykiem", bo oba przebadane tereny kryją dawne miejsca pochówków. Szacuje się, że na stanowisku przy ul. Małachowskiego zadokumentowano groby 682 zmarłych. Teren przy ul. 1 Maja kryje cmentarzysko wczesnośredniowieczne - jedno z kilku na terenie Płocka.

Jak wyjaśniał w czasie premiery Zbigniew Miecznikowski, kierownik Działu Archeologii muzeum, w czasie badań założono dwa wykopy, a łącznie przebadano obszar o powierzchni 133 mkw. W odkrytej nekropolii, obok szkieletów chowanych tam zmarłych, także dzieci, znaleziono liczne artefakty, w tym kilka monet, pierścionek, ułamki glinianych i szklanych naczyń. W czasie badań natrafiono też na granat, na szczęście sprawnie zabezpieczony przez saperów.

- Wśród odnalezionych szkieletów na szczególną uwagę zasługuje obiekt nr 77. Ciekawostką jest to, że obok dobrze zachowanego szkieletu nie odnaleźliśmy czaszki. Dla nas ten obiekt to zagadka. Nie widać ingerencji innych osób. Mamy nadzieję, że sporo powiedzą nam antropolodzy - mówił Z. Miecznikowski.

Co jeszcze znajdą w tym numerze "Naszych Korzeni" miłośnicy historii regionu? Na przykład teksty poświęcone dawnym siedzibom ziemskim w okolicach Płocka, sekretom dobrzyńskiego cmentarza, kościołowi parafialnemu w Gozdowie i nieistniejącej już szkole ewangelickiej w Sierpcu. Pojawia się także tematyka wspomnieniowa - to I część wywiadu z Arie Akstem z Bodzanowa i relacja Krzysztofa Kowalskiego z kampanii wrześniowej 1939 r. i okupacji hitlerowskiej, a także tekst poświęcony zmarłemu w 2018 r. Andrzejowi Muszalskiemu, przyjacielowi "Naszych Korzeni".

Jeden z końcowych artykułów w numerze dotyczy ciekawego zabytku, a zarazem niezwykłego świadka historii, który został wyeksponowany podczas styczniowej premiery. To puchar przechodni z okresu międzywojennego, który był doroczną nagrodą starosty szubińskiego dla zwycięzców w zawodach sportowych organizowanych dla młodzieżowych drużyn tworzonych w ramach Przysposobienia Wojskowego. Wielu ich młodych uczestników z powiatu szubińskiego, we wrześniu 1939 r. wzięło udział w walkach nad Bzurą w okolicy Płocka, wraz z Armią Pomorze. Wspomniany puchar został prawdopodobnie znaleziony w tamtym czasie wśród sprzętu i rzeczy, pochodzących z rozbitego taboru żołnierskiego. Trafił on do babci pani Hanny Jasińskiej, mieszkanki Wyszogrodu. - Babcia całą wojnę przechowywała ten puchar w popielniku, bo uważała, że w razie przeszukania tam będzie zabezpieczony. Cieszymy się, że przez 81 lat był w naszym posiadaniu, a teraz wszyscy mogą poznać tę historię - powiedziała pani Hanna, która przekazała zabytek do Muzeum Wisły Środkowej i Ziemi Wyszogrodzkiej.

Styczniowa premiera półrocznika miała swój smakowity akcent, a to dzięki paniom z koła gospodyń wiejskich "Bodzanowskie Pierożanki", które częstowały uczestników swoimi lepiuchami. To pierogi, wpisane na listę potraw regionalnych, odznaczające się oryginalnym smakiem - dzięki farszowi z cebuli, maku i musztardy.

Najnowszy numer "Naszych Korzeni" można kupić w kamienicy przy Tumskiej 8, w sklepiku Muzeum Mazowieckiego (wejście z patio).

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama