Nowy numer 48/2020 Archiwum

Święty tysiąclecia

Czas, jaki został do ogłoszenia błogosławionym kard. Stefana Wyszyńskiego, to dobry moment, by bliżej poznać jego ducha i nauczanie.

Spotkania, publikacje, prelekcje… – rozpoczęły się wydarzenia, które mają za zadanie jak najlepiej przybliżyć życie i działalność kard. Stefana Wyszyńskiego. Nasza diecezja szczególnie powinna się do tego przyłożyć, bo to w jej ówczesnych granicach urodził się przyszły Prymas Tysiąclecia. Słuchacze płońskiej Akademii ABC Chrześcijaństwa mieli już okazję wysłuchać wykładu „Prymas Wyszyński – nasz kandydat na ołtarze”. Słowo „nasz” nie powinno dziwić.

– Bierzmował go nasz biskup bł. abp Antoni Julian Nowowiejski. Przyjeżdżał tu jako młody profesor z wykładami do Akcji Katolickiej. Płock był dla niego ważny – opowiadał ks. dr hab. Rafał Bednarczyk, wykładowca UKSW w Warszawie i proboszcz w Rębowie k. Wyszogrodu. Proces beatyfikacyjny zaczął się w 1989 roku. Prymas Wyszyński nie był męczennikiem, więc procedura wymagała udokumentowania cudu dokonanego za jego wstawiennictwem. Ten cud wydarzył się w 1988 r. w Szczecinie, kiedy w sposób niewytłumaczalny z medycznego punktu widzenia wyzdrowiała 19-letnia dziewczyna, zmagająca się z nowotworem tarczycy. Procedura potwierdzająca jej nagłe ozdrowienie prowadzona była bardzo skrupulatnie, dlatego orzeczenie zapadło dopiero w styczniu 2019 roku. Uczestnicy płońskiej akademii próbowali odpowiedzieć na pytanie, jaką drogę świętości proponuje prymas.

– Beatyfikacja nie jest nagrodą za jego wyjątkowe pasterzowanie, chociaż z tym się niewątpliwie wiąże. Świętość to przede wszystkim to, co dzieje się w człowieku, co jest jego osobistą drogą do Pana Boga – mówił ks. Bednarczyk. Wszyscy byli zgodni, że jednym z ważniejszych kluczy do zrozumienia osoby prymasa jest jego szczególny kult Matki Bożej. Chociaż sceptycy zarzucali mu, że był zbyt maryjny, zbyt ludowy, on do końca trwał przy swoim zdaniu: „Wszystko postawiłem na Maryję”.

– Wyszyński to kapłan, którego droga pełna jest takich symboli, mocnych gestów i słów. Był prawdziwym liderem, kimś, kto wyznaczał kierunek, nie uciekał przed trudnymi decyzjami i brał za nie odpowiedzialność – akcentował wykładowca. Słuchacze płońskiej akademii poza wspomnianą wcześniej maryjnością prymasa przypomnieli słowa: „Przebaczamy i prosimy o wybaczenie” z orędzia do biskupów Kościoła niemieckiego czy odważne prymasowskie: „Non possumus”, które w obronie Kościoła twardo wyznaczało granice ingerencji komunistycznej władzy.

– Pod koniec lat 70. spotkałem kardynała. Jako młody chłopak czułem jego pokorę i niezwykłość, dostojność, ale też bezpośredniość w wychodzeniu do młodzieży. Uważam, że ta beatyfikacja niesie dobro dla nas wszystkich, bo pokazuje, że świętość jest możliwa. My rozmawiamy o świętości, o tym, że to cel życia każdego człowieka, ale nie bardzo wiemy, jak ją realizować. Ta beatyfikacja może być inspiracją, znakiem także dla tych kapłanów, którzy mają jakieś kryzysy czy problemy. Postawa kard. Wyszyńskiego pokazuje, że da się wytrwać, że taka droga jest możliwa. Święci z poprzednich wieków są dla nas odlegli, my znamy ich cnoty, ale oni są dla nas tacy trochę z obrazka. Tych współczesnych świętych mieliśmy możliwość oglądać na żywo. Jan Paweł II, kard. Wyszyński, Matka Teresa to dla mnie ludzie, którzy budują wiarę, dają siłę, dają moc do realizacji tej świętości – powiedział pan Andrzej z Płońska, uczestnik spotkań w parafii św. Maksymiliana Marii Kolbego.


Dotknijmy jego świętości

Kard. Kazimierz Nycz

– Chcę gorąco zachęcić czytelników „Gościa Płockiego” do bliższego poznania postaci Prymasa Tysiąclecia. Jest to ważne zwłaszcza dla młodego pokolenia, które go nie spotkało i nie pamięta. Pozostaje on dla nich tylko historią. Ale chyba i średnie pokolenie ma do odrobienia lekcję z życia i nauczania tego wielkiego pasterza. Oto teraz wszyscy mamy wielką okazję poznać go na nowo, ale przede wszystkim dotknąć istoty jego świętości, jego zjednoczenia z Panem. Bez tej komunii z Bogiem i zawierzenia Maryi nie dokonałby tego, co uczynił dla Kościoła i Polski, ratując polską duszę w dobie komunizmu. Więc proszę o to także „Gościa Płockiego” i zapraszam wszystkich na tę beatyfikację, bo przecież kard. Wyszyński był metropolitą również dla diecezji płockiej. Wypowiedź dla „Gościa Płockiego” 13 grudnia 2019 r.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama