Nowy numer 48/2020 Archiwum

Od kolędy dobro się zaczyna

Marek Piekarczyk był gościem w parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Skępem.

Kto pamięta, że były członek rockowego zespołu TSA rozpoczynał swą karierę wokalną od kolędy?

Przypomniał o tym sam artysta w czasie świadectwa wygłoszonego w Skępem. Jego słowu towarzyszył oczywiście śpiew, bo na zaproszenie ks. proboszcza Romana Murawskiego artysta przyjechał wraz z zespołem.

– Takie spotkanie ze świadectwem człowieka, który dojrzewa w wierze, zorganizowaliśmy po raz czwarty. Ludzie przychodzą, żeby zobaczyć znanego im artystę, podziwiają jego talent, ale przede wszystkim słuchają mocnego słowa wziętego z życia i wiary. I to na pewno w nich pozostanie na dłużej, mam taką nadzieję – mówi ks. proboszcz. Marek Piekarczyk jest artystą, który czerpiąc ze swojego życiowego doświadczenia, wraz z wiekiem coraz dobitniej wyraża to, co duchowe. Chętnie bierze też udział w modlitwie i spotkaniach w kościołach.

– Żadna religia nie zna czegoś podobnego, aby Bóg wziął na siebie wszystko to, co ludzkie: naszą kruchość, słabość, lęk i zwątpienie. Aż tak zbliżył się do nas, że dokonał wcielenia – mówił. Komentarzem i morałem były słowa piosenki: „Cały rok idą święta, cały rok się czeka, /bo na święta wracamy do domu”. Artysta podkreślał, jak ważne są rodzina i dom, które dzięki Bożemu Narodzeniu raz jeszcze można ocalić.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama