GN 43/2020 Archiwum

Pamiętajcie o organach

Rzeczy najważniejsze dla naszej wiary dzieją się przy ołtarzu. Nie zastanawiamy się wtedy, co dzieje się za naszymi plecami, a często to, co pozostaje niewidoczne dla oczu, przenika do głębi. Tak jest z muzyką w liturgii.

Organy to najbardziej „kościelny” instrument, jaki skonstruowano. Nie mają sobie równych, bo chociaż na przestrzeni wieków każde pokolenie poszukuje swojego własnego sposobu uwielbienia Boga, to nic nie jest w stanie zdeklasować tego instrumentu. Są jak orkiestra, którą steruje zaledwie jeden człowiek. W zależności od budowy posiadają różne możliwości brzmienia: od najcichszych, delikatnych głosów, po uderzające mocą dźwięku „tutti”. Obchodzone w piątek 22 listopada wspomnienie św. Cecylii, patronki wszystkich muzykujących w kościołach, to dobra okazja, aby „zajrzeć” na chóry kościołów naszej diecezji, przyjrzeć się pracy organistów i instrumentom, które tworzą klimat każdej Eucharystii.

Wydobyć najlepszy dźwięk

W diecezji jest około 250 parafii i tyleż samo instrumentów. Jakich? To zależy od wielu czynników. Różnią się pod względem brzmienia, wielkości i kondycji, w jakiej się znajdują. Grając na nich, można poznać rękę mistrza, który je stawiał, ale i tak każde z nich będą inne. To często zabytki, które są ważnym elementem historii oraz kultury muzycznej i religijnej. Część z nich odzyskała dawne brzmienie, ale nie wszystkie miały to szczęście. Nie znajdziemy dwóch jednakowych konstrukcji, dlatego każdy instrument jest wyjątkowy, tak jak i jego historia. Najbardziej charakterystyczne, największe w diecezji są organy katedralne. Zostały zbudowane w 1907 r. przez firmę organmistrza Wilhelma Sauera z Frankfurtu nad Odrą. Do Płocka trafiły po II wojnie światowej, wykupione z niszczejącego poewangelickiego kościoła w Żarach. Od czasu ostatniego remontu w 1995 r. gra na nich Wiktor Bramski, który dla nich porzucił Rygę i zamieszkał w Płocku. – Szukałem pracy tam, gdzie jest dobry instrument. Organy w Płocku są dziełem jednej z najwybitniejszych firm doby romantyzmu. Tak dużych instrumentów jest niewiele. Muszę przyznać, że gra na tych organach nie jest łatwa przez opóźnienia w dźwiękach. To troszkę przeszkadza. Jednak jeśli chodzi o brzmienie, to nie mają one sobie równych. Grałem w swoim życiu w różnych miejscach, słuchałem wielu pięknych instrumentów i uważam, że ten płocki to organy wysokiej klasy. Wyjątkowe brzmienie sprawia, że można na nich zagrać Bacha, utwory romantyczne czy współczesną muzykę i wszystko zabrzmi dobrze. Dodatkowo katedra ma odpowiednią akustykę, co tylko sprzyja grze. Ludzie przyzwyczajają się do brzmienia, które mają w swojej świątyni, i ono zawsze będzie wydawało się im najpiękniejsze, dlatego warto, aby w kościele znajdowali to, co najlepsze również w kwestii muzyki. To z kolei wymaga, aby muzyk kościelny ćwiczył i rozwijał swoją pasję – uważa organista płockiej katedry. Podobnego zdania jest muzykolog ks. dr Andrzej Leleń, który był obecny przy remoncie katedralnych organów. – Akurat wtedy przejąłem obowiązki diecezjalnego referenta do spraw muzyki kościelnej i to był pierwszy instrument, jaki udało się wyremontować. Jest zamysł, aby zrekonstruować organy do stanu, jaki miały pierwotnie, to znaczy przywrócić im wszystkie oryginalne elementy, ale wiąże się to z dużym nakładem finansowym. Gdyby jednak to się udało, wtedy mielibyśmy największy, oryginalny instrument Sauera w Polsce – przyznaje ks. Leleń.

Żywy instrument, a nie mebel

Jednym z najmłodszych instrumentów w diecezji są ukończone w 2001 r. 23-głosowe organy w parafii św. Piotra Apostoła w Ciechanowie. Jak zgodnie twierdzą osoby związane z muzyką kościelną, to obecnie najlepszy instrument, jakim dysponujemy. Organistą ciechanowskiej parafii jest Marek Bączek, który zajmuje się również naprawą instrumentów. – Patrzyłem, jak firma Truszczyńskiego stawiała te organy, i tak powoli się to zaczęło. Cieszę się, że bezpośrednio mogę uczestniczyć w pielęgnowaniu i polepszaniu bazy instrumentów w naszej diecezji. Muszę stwierdzić, że spotkałem wielu księży, którzy świetnie czują ducha muzyki kościelnej i dokładają wszelkich starań, aby organy były zawsze sprawne i w odpowiednim czasie nastrojone. Gra na takim instrumencie cieszy, to się naprawdę przeżywa. Cieszyłem się również z tego, że udało mi się uruchomić kilka instrumentów, które już od wielu lat pełniły tylko funkcję „mebla” na chórze muzycznym. Dzięki staraniom księży proboszczów i przy wsparciu parafian udało się te instrumenty przywrócić do funkcjonowania. To wielka sprawa – opowiada organmistrz z Ciechanowa. Z kolei w Ratowie renowacji doczekał się unikatowy w skali kraju barokowy prospekt organowy. Na remont czeka jeszcze sam instrument pochodzący z 1751 r., który w tej chwili jest nieużywany. – Ewidencję organów w diecezji płockiej zacząłem w 1979 r. Niedługo potem trafiłem do Ratowa. Od razu odbyłem rozmowę z ciechanowskim konserwatorem zabytków na temat barokowych organów, które tam zastałem. W moim przekonaniu był to instrument, który powinien zostać jak najszybciej odrestaurowany z uwagi na to, że był zagrożony totalną destrukcją, a niewątpliwie jest jednym z najpiękniejszych spośród wszystkich instrumentów, które widziałem w diecezji. W 1988 r. napisałem do czasopisma „Ruch muzyczny” artykuł inspirowany moim odkryciem, bo instrument ten uważam za autentyczną perłę Mazowsza wśród organów. Po zdobyciu pieniędzy i inwentaryzacji instrument został zrekonstruowany przez firmę Józefa Mollina. Organmistrzowie wykonali pracę na tyle dobrze, że niebawem na tych właśnie organach nagrałem kilka utworów dla Polskiego Radia. Sądzę, że prospekt organów w Ratowie należy do najoryginalniejszych nie tylko na Mazowszu, ale i w Polsce – mówił prof. Wiktor Łyjak podczas październikowej konferencji w Ratowie.

Troska o najlepszą oprawę

– Generalnie w kościołach naszej diecezji znajdują się niewielkie instrumenty. W najbliższym czasie zakończy się remont organów w Bożewie, rozpoczęły się prace w Raciążu i trwają przygotowania do remontu instrumentu w Radzyminie k. Płońska. Ważne, aby instrument był używany. Organy najbardziej niszczeją, kiedy stoją nieużywane. Prawdą jest, że mamy zbyt mało organistów – przyznaje ks. Marcin Sadowski, nowy dyrektor Diecezjalnego Studium Organistowskiego. – Dużym problemem jest też zastępowanie organów piszczałkowych instrumentami elektronicznymi. Instrukcja Komisji Episkopatu Polski z 2017 r. regulująca kwestie muzyczne w Kościele pozwala na korzystanie z takiego rozwiązania jedynie czasowo. Niestety, nie wszyscy są w stanie zrozumieć, że elektroniczne instrumenty to tylko imitacja dźwięku organowego, lepszy lub gorszy substytut. Trudny do zbicia jest tu argument finansowy, jednak trzeba pamiętać, że elektroniczne brzmienie nie idzie w parze z trwałością. Dotykamy tu również teologicznego sensu obecności muzyki w liturgii, która ma być przecież odbiciem liturgii niebieskiej i formą uwielbienia Boga, podkreśleniem Jego majestatu. Czy nie zasługuje ona na najlepszą oprawę? – dodaje ksiądz dyrektor. Warto tu przypomnieć słowa posoborowej instrukcji „Musicam sacram” z 1967 r., w której czytamy: „W Kościele łacińskim należy mieć w wielkim poszanowaniu organy piszczałkowe jako tradycyjny instrument muzyczny, którego brzmienie ceremoniom kościelnym dodaje majestatu, a umysły wiernych porywa do Boga i spraw niebieskich”. Również diecezja stara się zapewnić jak najlepsze warunki do edukacji muzykom kościelnym. Poza studium organistowskim organiści spotykają się na dorocznych rekolekcjach, których tradycja sięga okresu międzywojennego, a ich inicjatorem był bł. abp Nowowiejski. – Od tamtego czasu te rekolekcje spełniają podwójne zadanie: to czas na pogłębianie życia duchowego, ale również na edukację – dodaje ks. Leleń, który zajmował się sprawami organistowskimi w diecezji przez 28 lat. – Trochę nie doceniamy roli muzyki i śpiewu w Kościele – uważa ks. Marcin Sadowski. – Jeśli mamy dobrego organistę i odpowiedni instrument, to nic nie zabrzmi w kościele piękniej niż organy. Są ludzie, którzy potrafią to docenić i dla których jest to ważne. Świadczy o tym niesłabnące zainteresowanie koncertami organizowanymi w kościołach diecezji – podkreśla.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama