Nowy numer 44/2020 Archiwum

Bity, błogosławił

Czy nie po to otrzymaliśmy tych biskupów, męczenników, błogosławionych, abyśmy dziś nie przestali wierzyć? – zastanawiali się uczestnicy spotkania w Płocku.

Najpierw było świadectwo bogatej, aktywnej i wyczulonej szczególnie na ludzką biedę działalności abp. Antoniego Juliana Nowowiejskiego i bp. Leona Wetmańskiego w diecezji płockiej u początków XX wieku, o czym przypomniał podczas sesji ks. prof. Ireneusz Mroczkowski. Już w czasie wojny polsko-bolszewickiej była widoczna niezłomność bp. Nowowiejskiego.

– Zachował się jego piękny list do księży diecezji płockiej, w którym kazał, aby pod karą suspensy nie odchodzili z parafii. I tak samo było w czasie II wojny światowej. To jeden z nielicznych biskupów na świecie, który został ze swoim sufraganem i poddał się tym ludziom, którzy nas niszczyli – zaznaczył ks. profesor. Obaj męczennicy byli wierni Bogu i ojczyźnie, a ta wierność miała swój fundament w głębokim życiu duchowym, przypomniał z kolei ks. kan. Marian Ofiara, proboszcz parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Działdowie, propagator kultu obu biskupów. Zauważył też, że arcybiskup do końca zachował poczucie godności i duchowego przewodnictwa wśród uwięzionych, którym często błogosławił. Potwierdziła to w swoim świadectwie Teresa Krowicka, jako dziecko więźniarka niemieckiego obozu w Działdowie. – Nie znamy miejsca pochówku obu biskupów, ale możemy wciąż modlić się za ich wstawiennictwem, aby dali nam siłę i moc, abyśmy nigdy nie przestali być ludźmi wiary, na co dzień, mimo innych, nowych „prześladowań”, ubranych w polityczną poprawność – zaznaczył bp Mirosław Milewski, który przewodniczył Mszy św. w katedrze i uczestniczył w obradach sympozjalnych.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama