Nowy numer 44/2020 Archiwum

Nowe oblicze patriotyzmu

W Płocku odbył się pokaz filmu „Złączyć się z Narodem” w reżyserii Jerzego Szkamruka, w ramach kampanii społecznej „Pomoc Polakom z Kazachstanu”.

Niewielka część naszych rodaków, żyjących od pokoleń w Kazachstanie, już realizuje swoje marzenie o życiu w ojczyźnie przodków. W pułtuskim Domu Polonii działa jeden z nielicznych ośrodków przysposabiających Polaków ze Wschodu do życia w naszym kraju. Do tej pory do Polski powróciło w ramach repatriacji ok. 9 tys. Polaków.

– To stanowczo za mało – uważa reżyser filmu „Złączyć się z Narodem”. Bezpłatna projekcja dokumentu odbyła się w ostatnich dniach października w siedzibie HZPiT „Dzieci Płocka”. Kampania „Pomoc Polakom z Kazachstanu”, realizowana przez Fundację 12 Gwiazd, trwa od kilkunastu miesięcy, a Płock jest jednym z wielu miast, gdzie pokazano ten film. – Warto, aby zobaczyło go więcej osób, szczególnie młodych – padały opinie poruszonych obrazem uczestników projekcji.

Film Jerzego Szkamruka, zrealizowany w wersji kinowej, to przejmujący obraz losów potomków zesłańców, wywiezionych w latach 30. przez NKWD do Kazachstanu. Jest w nim m.in. scena, w której wędrującej przez step letniej pielgrzymce do kościoła pod wezwaniem MB Częstochowskiej przygląda się w oddali siedzący na koniu rodowity Kazach. Chyba najbardziej oddaje ona odrębność i nieprzystawalność potomków polskich zesłańców do tego kraju.

– Ci, którzy zostali wywiezieni, to był często kwiat inteligencji, a zostali sprowadzeni przez Sowietów do chudopachołków. Wobec prawa nie byli Polakami, ale obywatelami Związku Sowieckiego, i aż do obecnej chwili nie mogli wrócić do ojczyzny. Ich potomkowie żyją bardzo biednie, często nie dostają pensji przez pół roku. Dawne kołchozy to obraz nędzy i rozpaczy. Pola ciągną się kilometrami, ale ziemia jest dużo gorsza niż u nas – opowiadał już po projekcji w Płocku reżyser filmu.

„Złączyć się z Narodem” to film o Polakach w Kazachstanie, ale i o możliwościach, jakie daje im nowelizacja ustawy o repatriacji z 2018 roku. To także film o wyobrażeniach o Polsce, o tęsknotach za ojczyzną pradziadów, o dylematach rozdzielonych rodzin. To wreszcie film o wierze tych ludzi, która w kraju obcym, muzułmańskim, była i jest dla nich nośnikiem polskiej tożsamości. – Wiemy, że warto pomagać i Syryjczykom, i innym narodom, które cierpią, ale po tym, co widzieliśmy w Kazachstanie, stwierdziliśmy, że naszym obowiązkiem jest w pierwszej kolejności pomóc naszym rodakom. Pytanie, czy Polska, do której tęsknią, przyjmie ich z otwartymi rękami i nie potraktuje ich jak obcych? – zastanawiał się Jerzy Szkamruk.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama