Nowy numer 46/2019 Archiwum

W centrum postaw Biblię

– To jest trochę jak rzucanie kamieniem w tłum; zawsze się kogoś trafi… – śmieje się ks. Grzegorz Zakrzewski, który chce „rzucać” Bożym słowem, by było czytane i rozważane.

Kolumna przypominająca tę z rzymskich świątyń, przyniesiona do studia telewizyjnego, była początkowo materialnym atrybutem do planowanego programu. Szybko nabrała wymiaru symbolicznego, a jednorazowe wystąpienie z okazji Świąt Wielkiejnocy przerodziło się w cykl biblijny z podtytułem „Słowo nie tylko na niedzielę”, dostępny w Płockiej Telewizji (PTV) i na kanale YouTube.

– Kieruję te nagrania do człowieka, który jest wierzący i ma już pewne obycie w Kościele, a jednocześnie szuka czegoś głębszego – zaznacza ks. Grzegorz Zakrzewski, autor projektu Kolumna Słowa. Od kwietnia do czerwca w kolejnych 10-minutowych odcinkach, emitowanych w czwartki, wyjaśniał on fragmenty Ewangelii św. Jana; po wakacjach rozważane są kolejne wersety Ewangelii św. Marka.

– Wychodzę z założenia, że słowo tłumaczy Słowo, więc w każdym odcinku jest nawiązanie do kilku innych fragmentów z Pisma Świętego, które pomagają wytłumaczyć czytany urywek Ewangelii – mówi ks. Grzegorz. Wprawdzie w świecie mediów cyfrowych jest już sporo znanych biblistów wyjaśniających Pismo Święte, ale nie chodzi tu o to, kto jest lepszy czy bardziej popularny. Intencją ks. G. Zakrzewskiego, którego domeną na co dzień jest katechetyka, jest to, aby słowo Boże biegło dalej, to znaczy, by ludzie zaczęli naprawdę czytać Biblię.

– Pewna znajoma po powrocie z rekolekcji biblijnych sprzedała telewizor i w jego miejsce postawiła Pismo Święte… Ksiądz Grzegorz mówi o „rzucaniu niczym kamieniem”, który może kogoś trafić, czasem zranić. – Trzeba pamiętać o tym, że słowo Boże, jak czytamy w Apokalipsie św. Jana, na początku jest słodyczą, ale po czasie goryczą napełnia nasze wnętrzności, bo pokazuje nasze grzechy – dodaje. Sam szuka inspiracji i sprawdza, co na dany temat powiedzieli np. o. Adam Szustak czy s. Judyta Pudełko. 10-minutowy odcinek wymaga czasem kilkugodzinnej kwerendy.

– To porusza najpierw mnie samego, bo odnajduję rzeczy, których nie byłem świadomy. Weźmy słowa św. Jana Chrzciciela, który mówi, że nie jest godzien rozwiązać rzemyka u sandałów Jezusa. Okazuje się, że jest to związane ze świętem Jom Kippur, gdy Żydzi zdejmowali buty jako formę pokuty. Więc gdy Jan mówił: „ja nie rozwiążę Mu sandałów” – to znaczy „ja uznaję, że On nie ma grzechów” – mówi autor Kolumny Słowa i zachęca widzów: „Zasiądź w tym Słowie!”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama