Nowy numer 33/2020 Archiwum

Spływ z tajemnicą

Od trzech lat ich łodzie wypływają w różańcowy rejs po Wiśle. W przedostatnią niedzielę sierpnia modlili się m.in. za ojczyznę i za rodziny.

Tradycje i zwyczaje wodniackie są w okolicach Czerwińska bardzo żywe. Pokazała to chociażby ostatnia pielgrzymka rzeczna Bractwa św. Barbary. Różaniec wiślany z udziałem jego członków odbywa się cztery razy w roku od lipca do października, w taki sposób, aby na wodzie odmówić wszystkie części tej maryjnej modlitwy. Sierpniowy spływ rozpoczął się w niedzielne popołudnie w Wychódźcu.

– Pan Bóg przychodzi po to, aby uczyć nas, jak trzeba żyć, pokazać nam, co to znaczy żyć prawdziwie. Chcemy przemierzać tę drogę wraz z Chrystusem i Maryją, aby wkraczać w tajemnice ich życia rozważane w tajemnicach światła. Chcemy modlić się w intencjach, które są obecne w naszych sercach – powiedział do zebranych po raz drugi w tym roku ks. Łukasz Mastalerz, duchowy przewodnik grupy i proboszcz czerwińskiej parafii. Rozważania pierwszej tajemnicy różańcowej poprowadził ks. Artur Bobiński z parafii w Smoszewie, ofiarowując ją za obrońców ojczyzny z 1920 roku. Następnie około 20 łodzi przepłynęło na drugi brzeg, gdzie czekali mieszkańcy dekanatu kampinoskiego archidiecezji warszawskiej wraz z ich duszpasterzem z parafii Secymin, który poprowadził kolejną część Różańca, ofiarowując ją za rodziny.

– Modlimy się na przystaniach, ze wszystkimi, którzy przychodzą i chcą uczestniczyć z nami w tej modlitwie. Płyniemy, wspomagając się silnikami, chociaż wcześniej pływało się, wiosłując. Ksiądz Mastalerz usystematyzował te spływy różańcowe wspólnie z wodniakami. Modlitwa na wodzie jest niezwykła. Towarzyszy jej autentyczna przygoda. To połączenie wiary z bojaźnią, i tą Bożą, i tą przed wodą, bo to żywioł, który budzi respekt – mówi Dariusz Umięcki, uczestnik Różańca.

– To odwieczna tradycja wodniacka. Swoją obecność na Wiśle zaczynali zazwyczaj, modląc się godzinkami, zawierzając Maryi kolejny dzień pracy na wodzie. Śpiewając, polecali się Jej opiece. My uczyńmy to samo – dodał ks. Mastalerz, intonując po każdej dziesiątce kolejną część Godzinek ku czci Niepokalanego Poczęcia NMP. Tajemnice światła rozważano na trasie Wychódźc, Secymin, Zdziarka i Praga, kończąc błogosławieństwem na czerwińskich bulwarach.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama