Nowy numer 42/2019 Archiwum

Wisła uczy pokory

W ubiegłą sobotę prawie 80 mieszkańców Czerwińska i okolic wsiadło wczesnym rankiem na swoje łodzie, by przypłynąć do Płocka i modlić się w katedrze przy relikwiach patronki ludzi wody.

Chodzić po wodzie jeszcze nie umiemy... – żartuje salezjanin ks. Łukasz Mastalerz, proboszcz z Czerwińska i główny przewodnik pielgrzymki wiślanej, która odbyła się po raz drugi. Uczestniczyło w niej prawie 80 osób w 19 jednostkach pływających.

Byli to miłośnicy wody m.in. z Czerwińska, Smoszewa i Wyszogrodu, w tym członkowie Bractwa św. Barbary, które – tak popularne w okresie międzywojennym – powoli odradza się na północnym Mazowszu. Pielgrzymka na łodziach rozpoczęła się ok. godz. 6, po odśpiewaniu godzinek, i dotarła do płockiego nabrzeża przy Płockim Towarzystwie Wioślarskim około południa. Załogi miały krótki postój w Kępie Polskiej, w kościele położonym tuż przy rzece. Tam uczestnicy wysłuchali katechezy. W Płocku zostali przywitani, oczywiście na wodzie, przez kpt. Stanisława Fidelisa, członka płockiego Bractwa św. Barbary. Nie było to zwykły letni rejs.

– Każda pielgrzymka, także nasza, ma w sobie charakter poświęcenia, ofiarowania. Ważna jest również intencja, bo wtedy człowiek wie, że to nie jest zwykła wyprawa wodniacka. Piękny jest też wymiar wspólnotowy, rodzinny, który św. Jan Bosko nam, salezjanom, kładł na sercu. I wreszcie – piękno tego wiślanego szlaku ma wpływ na ludzi – mówi ks. Łukasz Mastalerz.

To druga taka wyprawa, a jej pomysł zrodził się podczas Różańca Wiślanego, który łączy parafie Czerwińsk nad Wisłą, Chociszewo, Secymin i Smoszewo, gdzie działa grupa „Wodomaniacy”.

– Zawsze zaczynamy sezon od poświęcenia łodzi. Mamy też Mszę flisacką, którą odprawiamy nad samą wodą, przy ołtarzu zrobionym z kajaka – mówi ks. Artur Bombiński, proboszcz parafii św. Mateusza w Smoszewie i drugi przewodnik pielgrzymki. Na brzegu, już na Tumach, witał ich ks. kan. Waldemar Nowak, emerytowany proboszcz ze Smoszewa, któremu Wisła i żeglowanie zawsze było bardzo bliskie. Nie bez powodu wiślana pielgrzymka łączy Czerwińsk i Płock. Jej uczestnicy przypominają, że zabytkowa herma z relikwiami św. Barbary, która dziś jest w depozycie w Muzeum Diecezjalnym w Płocku, była niegdyś przechowywana bazylice w Czerwińsku. – Można powiedzieć więc, że przypłynęliśmy do swojej św. Barbary – mówi Wojciech Wawryn z Czerwińska.

– Chociaż jestem doświadczonym żeglarzem, to uważam, że Wisły nigdy nie można lekceważyć. Taka pielgrzymka czy rejs to nauka pokory i kształtowanie charakteru. My także musieliśmy spełnić wszystkie wymogi bezpieczeństwa. Trzeba było przygotować łódź, silnik; musi być apteczka i kamizelki ratunkowe – wymienia. Czerwińsk, jak dodaje Mateusz Odoliński, od zawsze związany był z wodą, a w czasach międzywojennych istniało tam Bractwo św. Barbary, czczonej też jako patronki wodniaków. – To jest część naszej lokalnej tradycji, którą chcemy ożywiać – mówi.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL