Nowy numer 42/2019 Archiwum

Jak pięć kamieni z procy Dawida

Z Mławy przez Medjugorje do Obór wiedzie duchowy szlak Wieczerników Królowej Pokoju, które od 20 lat odbywają się w sanktuarium Matki Bożej Bolesnej.

Siostra Marietta Kuniszewska, misjonarka Świętej Rodziny, wraz z grupą pielgrzymów z Mławy zapoczątkowała zwyczaj systematycznych wyjazdów do Obór na sobotnie Wieczerniki Królowej Pokoju. Karmelitańskie sanktuarium stało się bowiem dla nich jakby „polskim Medjugorje” – i tak już jest od 20 lat.

– Najpierw pojechała tam s. Leonarda, moja rodzona siostra bliźniaczka, i wiele mi opowiadała o tym miejscu. W czerwcu 1998 r. pojechałam do Medjugorje i ja, z grupą pielgrzymów z Mławy, dołączając się do zorganizowanej grupy z Gdańska. Pojechał z nami o. Piotr Męczyński, karmelita z Obór. Tam odkryłam bliską i żywą relację z Matką Bożą, a zewnętrznym tego znakiem było przyjęcie szkaplerza. Przypomniałam sobie, że przecież na pamiątkę Pierwszej Komunii św. otrzymałam medalik szkaplerzny, ale wtedy przecież nie bardzo zdawałam sobie sprawy, jak ważny jest ten znak. Teraz wracał on z wielką mocą i łaską. Była to moja świadoma decyzja, dopełnienie zobowiązań, postanowienie, aby przemieniać swoje życie według zasady pięciu kamieni małego Dawida w walce z Goliatem. Maryja bowiem przypomina, że zło można zwyciężyć jedynie postem, czytaniem Pisma Świętego, modlitwą różańcową, częstym udziałem w Eucharystii i korzystaniem z sakramentu pokuty. A o. Piotr bardzo nas uczulał, by wszystko, cokolwiek podejmiemy, było oparte na rozeznaniu i towarzyszeniu miejscowego kapłana i oczywiście bardzo serdecznie zapraszał nas do sanktuarium w Oborach – opowiada siostra.

Potem wszystko potoczyło się samo. Przez spotkania osób w sklepie z dewocjonaliami, który prowadzą siostry przy Starym Rynku w Mławie, zaczęły organizować się grupy osób jadących do Obór.

– Najpierw pojechała tam nasza wspólnota zakonna. Dla mnie było to „odkrycie Obór”, w których byłam po raz pierwszy. Zaskoczyło nas piękno tego cichego i skromnego zakątka, tak bardzo naznaczonego sacrum i niemal dotykalną obecnością Maryi w tej Piecie. Siostry przyjęły szkaplerz i wracały z postanowieniem, że ten piękny zakątek trzeba ludziom pokazać. Potem pojechała tam skupiona przy naszym zgromadzeniu wspólnota świeckich zwana Rodziną Misyjną bł. Bolesławy, którą wówczas animowałam. Dołączyli też inni. W maju 1999 r. pojechały dwa autokary z Mławy na modlitewne spotkanie do Obór. Na miejscu okazało się, że jest także bus z pielgrzymami z Gdańska – tymi samymi, którzy pojechali z nami do Medjugorje. Tak zaczęły się sobotnie Wieczerniki Królowej Pokoju – opowiada siostra.

– Jestem pod dużym wrażeniem, jak Maryja poprzez zwykłych i prostych ludzi może prowadzić do swojego Syna. Obory stały się z czasem cosobotnim małym Medjugorjem, gdzie ludzie ożywiali swoją nadwątloną wiarę, spowiadali się, zaczynali wracać do szczerej relacji z Bogiem. Były też momenty uzdrowień duszy i ciała. Bardzo szybko pielgrzymki przekroczyły zasięg diecezjalny i nawet krajowy – dodaje.

Co jest fenomenem tego sanktuarium i ludzi, którzy tam systematycznie wracają? – Z pewnością to duch braterstwa i wiary, która otrzymała impuls w Medjugorje. Jadą tam osoby, które chcą podtrzymywać tego ducha i iść w głąb. Obserwuję od 20 lat te wysiłki mieszkańców Mławy i okolic. Zaczęło się od autokarowego wyjazdu do Medjugorje i Obór, i trwa w margaretkowej modlitwie za kapłanów posługujących w mławskich parafiach, w podejmowaniu 3-dniowych i 5-dniowych rekolekcji o chlebie i wodzie w Ratowie i w Wąchocku, a także w trwaniu wspólnot modlitewnych zainspirowanych wspomnianymi doświadczeniami. Dla mnie największym cudem i dowodem żywotności opisanego ruchu maryjnego jest ta 20-letnia trwałość w ludzkim doświadczeniu duchowym, mimo że różne były koleje losu tych ludzi; czasami brakowało opiekunów duchowych, a ludzie niezmordowanie trwali w modlitwie, w wierności Maryi. A gdy jest mi ciężko, zbieram się i jadę do Obór, bo to moje małe Medjugorje ożywiające wiarę i dające siły na dalszą posługę zakonną i katechetyczną – wyznaje siostra zakonna. oprac.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL