Nowy numer 42/2019 Archiwum

Jak smakują w tym roku truskawki?

Asia, Rumba, Roksana, Honeoye – brzmi egzotycznie? Nie dla kogoś, kto zamieszkuje mazowieckie zagłębie plantacji tego owocu, gdzie właśnie trwają „czerwone żniwa”.

Właściwie nikt już nie pamięta, od kiedy lokalni rolnicy zaczęli uprawiać owoce miękkie na czerwińskich ziemiach. Nie było to z pewnością 10, czy 20, czy nawet 50 lat temu. – Kiedy przeprowadziłam się tutaj w 1965 r., to już u każdego wokół były truskawki. Odmiany, jakie pamiętam z tamtego okresu, to Murzynka i Senga Sengana. Prawdą jest, że był to czas, kiedy więcej uprawiało się malin, ale plantacje te zniszczyły choroby wirusowe i niska opłacalność produkcji – wspomina Teresa Durda, emerytowana nauczycielka produkcji roślinnej i ogrodnictwa w czerwińskiej szkole.

Zwraca również uwagę, że dawniej nie było tak dużych plantacji jak dziś. – Ludzie musieli bardziej liczyć na siebie, na pracę własnych rąk, a dzisiaj mają do dyspozycji więcej sprzętu, pracowników z Ukrainy, którzy są zainteresowani zarobkiem. To sprzyja powiększaniu plantacji. A najbardziej cieszy, że przeważająca część producentów truskawki w regionie to nasi absolwenci – dodaje pedagog.

A jak to wygląda dzisiaj? Obecnie jest ok. tysiąca gospodarstw, które z dobrym rezultatem uprawiają truskawki na terenie gminy Czerwińsk n. Wisłą, na łącznym obszarze 5 tys. ha. Są tu gospodarstwa, w których uprawa nastawiona jest głównie na sezon wiosenno-letni. Tacy plantatorzy zbiory owoców kończą zabiegami w polu i przygotowują się do następnego sezonu. Ale są i takie gospodarstwa, gdzie hoduje się odmiany powtarzalne i w zasadzie tylko ciężka zima jest w stanie spowodować, że w pracach będzie przerwa. Jeśli aura jest łagodna i łaskawa, to zajęcie przy uprawach trwa cały rok. – Truskawka musi być szybko zebrana i sprzedana. Więc targowisko, które mamy na terenie gminy, jest dobrodziejstwem i udogodnieniem dla plantatorów. W takim wydaniu giełda funkcjonuje już 6 lat – opowiada Marcin Gortat, wójt gminy Czerwińsk n. Wisłą.

Mowa oczywiście o targowisku Giełda Goławin w Nowym Przybojewie, jednym z największych w kraju miejsc, gdzie swoje truskawki sprzedają plantatorzy z gminy Czerwińsk, powiatów: sochaczewskiego, płockiego i płońskiego. A zaczęło się spontanicznie, od handlu przy drodze. Dzikie targowisko rozrastało się wraz ze wzrostem powierzchni okolicznych upraw. Jeszcze poprzednie władze gminy rozpoczęły w 2007 r. budowę obecnego miejsca handlu. – Fenomen tego targowiska polega na tym, że jest ono usytuowane praktycznie w centrum wszystkich naszych plantacji. Zewsząd jest podobna odległość. W kulminacyjnym momencie owocowania ludzie zmuszeni są przyjeżdżać na giełdę kilkakrotnie w ciągu dnia. Z kolei kupiec, który zagląda tu z różnych części Polski, a nawet Europy, ma pewność, że towar, który kupuje, jest świeży – wyjaśnia wójt. W tym roku pogoda płata figle producentom. Nie ma na to reguły. Każdy rok na plantacjach jest inny, bo to warunki pogodowe są kluczowe w uprawie owoców miękkich.

– W pełni sezon na giełdzie rozpoczęliśmy 24 maja. Niestety, pierwsze truskawki były nie najlepszej jakości, bardzo gniły. Przyczyną była duża ilość opadów. Na szczęście później pogoda ustabilizowała się i pozwoliła na zbiory ładnych, dojrzałych owoców. Jak co roku, w pierwszej kolejności sprzedawana była truskawka wyhodowana pod folią. Następnie owoce kryte włókniną, a na koniec z upraw gruntowych – opowiada Wojciech Klik, kierownik targowiska w Nowym Przybojewie. Giełda w sezonie „nie zasypia”. Całą dobę można przyjeżdżać z towarem i po towar. Napotkani plantatorzy zwierzają się, że pomimo bardziej rozwiniętej mechanizacji rolnictwa dawniej było jakoś inaczej, łatwiej.

– Teraz ponosimy bardzo duże nakłady na plantacje. Wszystko drożeje: nawozy, opryski. A do tego zmieniła się aura, jak nie susza, to przymrozki. Prowadzenie takiej uprawy to loteria – przyznaje pan Karol ze Złotopolic, który truskawkę sadzi od 20 lat. – Nie bazujemy już na dwóch, trzech odmianach, jak to było kiedyś, bo tych odmian co roku jest więcej. Ale i klient jest bardziej wymagający. W tym roku najwięcej osób pyta o odmiany Asia i Rumba. Można wyhodować najładniejszą truskawkę, a i tak zawsze jest ona warta tyle, ile ktoś chce za nią zapłacić. Takie jest prawo rynku – kwituje Tomasz, młody plantator z okolic Wyszogrodu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL