Nowy numer 42/2019 Archiwum

To nie chwilowy poryw serca

Biskup płocki Piotr Libera o swojej bezprecedensowej decyzji, aby przez sześć miesięcy żyć jak pustelnik w klasztorze kamedułów w Krakowie.

Ks. Włodzimierz Piętka: Czy nie obawia się Ksiądz Biskup, że w kontekście ostatnich napięć w Kościele ta decyzja może być opacznie zinterpretowana?

bp Piotr Libera: Tak, obawiam się, ale wewnętrznie jestem spokojny, bo jest to decyzja, do której długo dojrzewałem. Chociaż poinformowałem o niej przed kilkoma dniami, to jednak została ona podjęta o wiele wcześniej. Była owocem rozmowy z Ojcem Świętym Franciszkiem, do której doszło już na początku roku. Przekazałem wtedy papieżowi mój list zawierający prośbę o możliwość skorzystania z okresu sabatycznego. Przyjął moje pismo i, wyrażając zgodę, napisał na nim: „Concedo Franciscus 21-I-2019”. Oryginał tego listu można zobaczyć na stronie internetowej diecezji płockiej wraz z polskim tłumaczeniem. Również na Twitterze zamieściłem zdjęcia z tamtej styczniowej audiencji u papieża. Nie ma więc to nic wspólnego z obecną sytuacją i medialną burzą wokół Kościoła. Jak powiedziałem Diecezjalnej Radzie Duszpasterskiej, i teraz podkreślam, nie jest to żadna ucieczka. Nie uciekam przed czymś, ale do Kogoś – do Boga.

Jeśli więc ta decyzja nie wiąże się z obecną sytuacją wokół Kościoła, to czym ona jest dla Księdza Biskupa?

Osobiście odczytuję ją jako wielki dar i łaskę od Boga. Chciałbym również, aby moi diecezjanie, tzn. Kościół płocki (duchowni i świeccy), podobnie odczytali moją decyzję o pobycie w eremie kamedulskim. Jest to bez wątpienia bardzo ważny moment w moim życiu chrześcijańskim, kapłańskim i biskupim, ponieważ jest szansą, by wypłynąć na głębię Bożej obecności w życiu osobistym i życiu Kościoła, który cieszy się przecież obietnicą Jezusa: „Ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do skończenia świata” (Mt 28, 20).

Czy to „powołanie w powołaniu”, jakieś głębsze rozeznanie w kapłańskim i biskupim powołaniu?

Nie odczytuję tego szczególnego doświadczenia w kategorii „powołania w powołaniu”. Bardziej widzę w tym kolejny etap mojego życia duchowego, w którym staram się nieustannie pogłębiać przyjaźń, intymną więź z Bogiem. Nie jest to również – i to pragnę podkreślić – jakiś kaprys czy chwilowy poryw serca.

Co Ksiądz Biskup chciałby powiedzieć przez tę decyzję?

Od wielu lat towarzyszy mi fascynacja powołaniem pustelniczym. Jeszcze jako kleryk, a potem jako młody ksiądz, byłem zauroczony postacią dziś błogosławionego Karola de Foucauld. Czytałem jego listy i usiłowałem poznawać to, co nazywamy duchowością pustyni. Później podczas studiów patrystycznych w Rzymie zakochałem się w wielkich ojcach pustyni i ich doktrynie. Teraz natomiast papież Franciszek swoim pozwoleniem na okres sabatyczny dał mi szansę, by w końcu zakosztować w tej trudnej, ale niezwykłej rzeczywistości. Chcę też dodać, że z pustelnikami kamedułami łączą mnie wieloletnie kontakty. Jeszcze jako sekretarz episkopatu głosiłem rekolekcje dla wspólnoty kamedulskiej na Srebrnej Górze. Przed wielu laty poznałem też wyjątkowego mnicha o. Piotra Rostworowskiego, przeora podkrakowskiego eremu. Był to człowiek, który wywarł na wielu, w tym również na mnie, wielkie wrażenie. Swoim radykalnym życiem całkowicie zanurzonym w Bogu był porywającym przykładem realizacji powołania pustelniczego. Do dziś brzmią mi w uszach jego słowa, które często powtarzał: „Pamiętaj, Panu Bogu lipy nie odstawiaj”. I to jest to, o co mi w tym momencie właśnie chodzi: przestań ślizgać się po powierzchni i wejdź, na ile to po ludzku jest możliwe, w Boga i Jego misterium.

Czego potrzebuje biskup pustelnik?

Proszę czytelników „Gościa Niedzielnego” o modlitwę za przyczyną Maryi Królowej Pustelników, bo takim tytułem wzywają Matki Najświętszej mnisi kameduli. Ze swojej strony zapewniam o mojej modlitwie za Kościół w naszej ojczyźnie i diecezji płockiej. Szczególnie będę w niej pamiętał o papieżu Franciszku, który 21 stycznia, udzielając mi audiencji prywatnej na Watykanie, bardzo o to prosił. Powiedział: „Proszę, módl się za mnie przez wstawiennictwo Matki Bożej”. Bądźcie więc pewni, że zabieram ze sobą na pustynię wszystkie troski i radości współczesnego Kościoła.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL