Nowy numer 42/2019 Archiwum

Wypróbowani długodystansowcy

Diecezja płocka na początku maja pożegnała dwóch księży – zasłużonych, emerytowanych proboszczów z Baboszewa i Dzierzgowa.

Ksiądz prał. dr Stanisław Welenc i ks. kan. Jerzy Dębowski zostali wyświęceni na księży przez bp. Tadeusza Pawła Zakrzewskiego (odpowiednio 61 i 59 lat temu) i w trudnych czasach komuny tworzyli parafie i budowali kościoły.

Ksiądz sześciu pasji

W kapłaństwie, jak sam mówił o sobie ks. prał. Welenc, miał sześć pasji. „Pierwszą było uczenie dzieci i młodzieży; drugą – muzyka, którą odkryłem w seminarium; trzecią – malarstwo, które zostało wykorzystane do nauczania katechetycznego; czwartą – filozofia i teologia, zapoczątkowane w seminarium, potem pogłębiane na ATK w Warszawie, łącznie z obroną pracy doktorskiej. Piątą pasją były podróże, zwłaszcza do źródeł religii i kultury chrześcijańskiej. To owocowało napisaniem – już po przejściu na emeryturę – 12 książek. Szóstą moją pasją było budownictwo sakralne. Ta pasja pozwoliła mi zbudować jeden kościół, drugi rozpocząć, w dwu kolejnych zmodernizować wystrój” – tak mówił ksiądz prałat kilka lat temu w wywiadzie dla TV Baboszewo. Był on proboszczem rodzinnej parafii ks. prof. Ireneusza Mroczkowskiego w okresie, gdy ten był w seminarium duchownym i przyjmował święcenia.

„Ksiądz Welenc uczynił z parafialnego wiejskiego kościoła centrum nie tylko kultu, ale także kultury, w którym muzyka, kolor, słowo i dobroć służyły Bogu. Dziękuję Wszechmogącemu, że pozwolił mi doświadczyć takiego Kościoła. Nigdy się on nie zestarzeje, nie będzie przeżywał kryzysu. Taki Kościół odsłania najpiękniejszą twarz, kocha ludzi i jest zafascynowany Jezusem Chrystusem. Uderza właśnie owa fascynacja. To chyba wyczuwają czytelnicy książek ks. Welenca. Owszem, miał dar jasnego pisania o trudnych problemach. Ważniejsze jednak jest to, że szczerze opisywał osobistą fascynację Jezusem Chrystusem i Kościołem. Ludzie to czuli” – tak pisał o zmarłym kapłanie na blogu ks. prof. Mroczkowski. Ksiądz prał. Stanisław Welenc urodził się 9 stycznia 1933 r. w parafii Rościszewo. Po ukończeniu Wyższego Seminarium Duchownego w Płocku został wyświęcony na kapłana 8 czerwca 1958 roku.

Następnie podjął pracę jako wikariusz kolejno w parafiach: Wyszków i Baboszewo, przy kościele św. Dominika w Płocku, w Porządziu, Rypinie, Tłuchowie i Wyszogrodzie. W 1965 r. został administratorem, a następnie proboszczem w Rzewniu, następnie w Zycku i Gąbinie. W 1987 r. został pierwszym proboszczem parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski w Mławie, a od 1989 do 1998 r. był proboszczem w Baboszewie. W 1988 r. został kapelanem Ojca Świętego (prałatem). Jako emeryt pozostał w Baboszewie, zaś od grudnia 2018 r. zamieszkał w domu seniora Leonianum w Sikorzu. Zmarł 2 maja 2019 r. w płockim szpitalu na Winiarach. Uroczystościom pogrzebowym w Baboszewie przewodniczył bp Piotr Libera.

„Był naszym »prymasem«”

Zmarłego ks. kan. Jerzego Dębowskiego wspomina ks. prof. Michał Marian Grzybowski, który był jego kolegą z roku w seminarium i ze święceń. – Był on bardzo gorliwym duszpasterzem, począwszy od Dzierzgowa, miejsca jego pierwszego wikariatu. Był też bardzo koleżeński, bo przez 50 lat dbał, byśmy co roku spotykali się na kursowych zjazdach w rocznicę święceń. Nazywaliśmy go na kursie „prymasem”. Często odwiedzałem go w Rybienku k. Wyszkowa i widziałem, jak tworzył tam najpierw ośrodek duszpasterski, a potem parafię, jak wspaniale pracował z ludźmi. Okazywał im wiele serca, ale i oni jemu – wspomina ks. prof. Grzybowski.

– W Dzierzgowie był mój pierwszy wikariat. Tam spotkałem ks. kan. Jerzego. Wspominam go jako przykładnego księdza, z wieloma pasjami. Między nami były serdeczne relacje. Ksiądz kanonik błogosławił wszystkie moje zapędy duszpasterskie, gdy byłem neoprezbiterem. Jego entuzjazm towarzyszył mojemu młodemu zapałowi. Pamiętam czas męczeństwa ks. Jerzego Popiełuszki i postawę ks. Dębowskiego, jak ważne w jego duszpasterstwie były elementy patriotyczne – wspomina ks. Włodzimierz Dzieńkowski, proboszcz z Blichowa. – Wspaniały człowiek, wspaniały ksiądz – mówią o ks. Dębowskim jego dawni parafianie z Rybienka Leśnego.

Ksiądz kanonik urodził się w 1935 r. w Sadłowie. Święcenia kapłańskie przyjął w 1960 r. w Płocku. Pracował jako wikariusz w: Dzierzgowie i Wyszkowie. Tam od 1965 r. rozpoczął tworzenie ośrodka duszpasterskiego, a następnie parafii w Rybienku Leśnym. Od 1984 do 2009 r. był proboszczem i dziekanem w Dzierzgowie. Przez ostatnie 10 lat mieszkał w Rybienku. Był kanonikiem honorowym Kapituły Kolegiackiej Pułtuskiej. Zmarł 5 maja w wieku 84 lat. Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył bp Roman Marcinkowski.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL