Nowy numer 42/2019 Archiwum

Czy to błąd tak wierzyć?

W Płocku gościł prof. Steven Bigham z Kanady, prawosławny duchowny, badacz historii i teologii ikony, który wcześniej był jednym z prelegentów międzynarodowej konferencji na UKSW w Warszawie.

Temat sporu o kult obrazów we wczesnochrześcijańskiej Europie, któremu poświęcona była warszawska konferencja, może się wydawać już czysto akademicki. Jednak, jak przekonywał w Płocku prof. Steven Bigham, niesie on pytanie o to, czy cała nasza tak bogata sztuka wczesnochrześcijańska i Wschodu, i Zachodu jest oparta na jakimś błędzie, czy też nie.

Emerytowany profesor z Uniwersytetu w Sherbrooke (Quebec, Kanada) który przyjechał z wykładem do WSD w Płocku na zaproszenie ks. prof. Leszka Misiarczyka, wyjaśniał, że w wielu książkach o sztuce wczesnochrześcijańskiej pojawia się zwykle przekonanie o aikoniczności pierwszych chrześcijan i ich negatywnym stosunku do przedstawień religijnych. – Zgodnie z tą teorią pierwsi chrześcijanie byli tak jak Żydzi przeciwni takim świętym wizerunkom i potępiali wszystkie obrazy, w myśl drugiego przykazania Dekalogu – mówił prawosławny duchowny z Kanady.

Skąd więc nagła zmiana, której owocem jest cała sztuka wczesnochrześcijańska? Prof. Bigham, wyjaśniając dalej teorię, którą określił mianem „teorii wrogości”, zwracał uwagę, że pierwsi chrześcijanie wywodzili się oczywiście spośród Żydów, ale bardzo szybko zostali niejako „wchłonięci” przez rosnącą populację chrześcijan wywodzących się ze świata rzymskiego, pogańskiego. To właśnie ona miała przyczynić się do wprowadzenia do Kościoła obrazów, wizerunków.

– W ten sposób miała jakoby „skorumpować”, zniszczyć tę pierwszą, czystą, nieikoniczną tradycję Kościoła – do czasu reformacji, która znów odrzuciła obrazy – mówił prof. Bigham, który część swoich wysiłków naukowych skupia na ukazaniu nieprawdziwości tej teorii. – Jeśli to jest prawdą, to wy, katolicy, i my, prawosławni, mylimy się! Mamy niesamowitą tradycję sztuki chrześcijańskiej, ale wedle tej teorii, byłaby ona oparta na zepsuciu tej pierwotnej, czystej Ewangelii. A jednak coś tu nie pasuje – mówił na spotkaniu w Płocku.

Zaczął badać teksty patrystyczne, m.in. Euzebiusza z Cezarei, przytaczane przez zwolenników ikonoklazmu. – We wszystkich tych tekstach jest mowa o „idolach”, bożkach, ale nic nie mówią one o możliwości przedstawiania postaci niebędących bożkami. Zapytajmy więc, czy Żydzi odróżniali idolatrię, obrazy bożków, od wizerunków odnoszących się do prawdziwego Boga? Uważam, że tak. Więc pierwsi chrześcijanie także odróżniali idolatrię od wizerunków Bożych – wyjaśniał.

Jego zdaniem świadczą o tym wykopaliska z okresu III i IV wieku, m.in. w Syrii, Izraelu, gdzie archeolodzy odkryli sarkofagi, zawierające nie tylko symbole chrześcijańskie, jak ryba czy kotwica, ale także już pierwsze przedstawienia postaciowe. – Uważam, że nasza chrześcijańska sztuka nie jest zbudowana na zepsuciu, ale na powoli wzrastającej, rozwijającej się tradycji wyrazu artystycznego. Chrześcijanie nie zaczęli wykonywać wizerunków dlatego, że nie mieli nic lepszego do roboty. Sądzę że to było teologicznie, głęboko uzasadnione – mówił prof. Steven Bigham.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL