Nowy numer 42/2019 Archiwum

Trzymają się ręki Boga...

Ta grupa ludzi szuka oparcia nie tylko w programie 12 kroków, ale w 10 Przykazaniach.

Jest pogodny majowy wieczór. Trwa spotkanie Wspólnoty Rodzin Katolickich z Problemem Alkoholowym. Chociaż na horyzoncie rysuje się industrialny krajobraz Płocka, tu jakby czas się zatrzymał. Miejsce tchnie spokojem. To dom sióstr Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia w Starej Białej. Tu św. s. Faustyna miała także objawienie Jezusa Miłosiernego. Może dlatego łatwiej w takim miejscu mówić o małych, codziennych cudach.

– Ja teraz dziękuję Panu Bogu, że oddycham – mówi pan Zbyszek, uczestniczący w spotkaniu. Wspólnota już od 15 lat działa w Gostyninie. Kiełkowała powoli, jak przyznają Iwona i Karol, małżeństwo, które ją w naszej diecezji zapoczątkowało. Dziś jednak coraz więcej osób w tym mieście przychodzi na spotkania. Wspólnota „zaszczepiła się” też w Nasielsku, Ciechanowie, Ciemniewku i powoli rodzi się w Płocku. Są tu kobiety i mężczyźni; trzeźwiejący alkoholicy niepijący od wielu lat i osoby współuzależnione. Oczywiście regularnie chodzą na mityngi grup dwunastokrokowych. Ale tu, we wspólnocie, odkrywają na nowo swoją wiarę. – Jeśli człowiek chce coś robić po swojemu, to zwykle kończy się to frustracją. Sam jest bezradny. Dlatego nasza wspólnota to wspaniała sprawa. Daje nam wiele wewnętrznej siły i otwarcia na drugiego człowieka. Powtarzam często, że nie można się zamknąć w czterech ścianach z tym problemem. Trzeba z nim wyjść na zewnątrz – uważa pani Ewa.

– Nasza wspólnota jest jak rodzina. Ja tak się w niej czuję. Kiedyś najbardziej pragnęłam spokoju i teraz powoli to się dokonuje – opowiada pani Irena, której mąż wciąż zmaga się z nałogiem. – Ja niemal do czterdziestki byłem chłopczykiem w krótkich spodenkach. Niedojrzałym, nieodpowiedzialnym... – mówi pan Karol, wspominając czas, kiedy alkohol rządził jego życiem. Potem, gdy rozpoczął się proces zdrowienia, okazało się, że naruszonych przez lata relacji w rodzinie nie da się tak łatwo posklejać. Dla małżeństwa Iwony i Karola przełomowy był pierwszy, rodzinny wyjazd do sanktuarium w Gietrzwałdzie.

– Jadąc tam, chciałem zawrócić już pod Mławą. A wracając, wszyscy śpiewaliśmy w samochodzie. Od tamtej pory zmieniło się nasze życie – wspomina. Opatrznościowo poznali małżeństwo z Legionowa, Bożenę i Marka, którzy zapoczątkowali Wspólnotę Rodzin Katolickich z Problemem Alkoholowym. Można powiedzieć, że stoi ona na dwóch stabilnych nogach – na Dekalogu i Katechizmie Kościoła Katolickiego. W modlitewniku wspólnoty znajduje się m.in. wiele szczegółowych pytań i zagadnień dotyczących przykazań. – Analizując Dekalog, za każdym razem odkrywamy coś nowego w sobie i więcej rozumiemy – mówi pani Iwona.

Co ciekawe, ta wiedza uczy ich pokory. – Dzisiaj nie dyskutuję z nauką Kościoła. Kiedyś, owszem. Na przykład gdy była mowa o aborcji. Nie chodzi o to, że jestem obecnie bezrefleksyjnym katolikiem, ale staram się wszystko odnosić do Biblii i przyjmować to, co mówi Kościół. Mam po prostu świadomość swojej małości – przyznaje pan Karol. Spotkanie w Starej Białej odbywa się po Wielkanocy i Niedzieli Miłosierdzia. Mówi się więc o tym, jak każdy przeżył ten wyjątkowy czas. Jest w tych opowieściach sporo radości i pokoju. Padają zwycięskie cyfry – czyli takie, które odmierzają czas bez alkoholu.

– Nie piję od 22 lat – dzieli się pan Ryszard. – Gdy próbowałem trzeźwieć sam, nie wychodziło. Coś się zmieniło dopiero, gdy pojechałem na spotkania jasnogórskie dla trzeźwiejących alkoholików. Zobaczyłem wtedy, ile jest takich osób. Dziś wiem, że bez pomocy Pana Boga człowiek sam jest słaby. Każdego dnia dziękuję za łaskę trzeźwienia – mówi mężczyzna. Z kolei pan Waldek cieszy się, że teraz wreszcie może zachowywać się naturalnie i robić to, na co ma ochotę, bez obawy, czy nie dorwie go głód alkoholowy.

– Gdy piłem, część życia mi uciekała, a teraz wszystko pamiętam – cieszy się mężczyzna. – Gdyby Bóg mi nie podał ręki, ja bym sam sobie nie poradził! Kiedyś słyszałem o cudach, ale teraz sam takich małych cudów doświadczam. Takimi świadectwami członkowie tej wspólnoty będą się dzielić już niedługo, podczas Mazowieckiego Kongresu Trzeźwości (a II Diecezjalnego KT), który odbędzie się 22 i 23 czerwca w naszej diecezji, dzięki współpracy duszpasterstwa trzeźwości z gminami i starostwem płockim. W jego programie, jak wyjaśnia duszpasterz ks. Zbigniew Kaniecki, proboszcz parafii w Białej, znajdą się m.in. konferencja naukowa, bal bezalkoholowy, który poprowadzi przedstawiciel środowiska Wodzirejów i Tancerzy Lednicy, oraz Msza św. pod przewodnictwem bp. Tadeusza Bronakowskiego. – To nie jest wydarzenie tylko dla środowisk trzeźwiejących alkoholików, ale dla wszystkich ludzi, którzy troszczą się o cnotę trzeźwości – mówi duszpasterz.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL