Nowy Numer 21/2019 Archiwum

Jak wypełnienie testamentu

Powstała książka album o senator z Ciechanowa, która zginęła w czasie katastrofy smoleńskiej

Z okładki spogląda młodziutka uśmiechnięta dziewczyna w fartuszku i czepku pielęgniarskim. To czarno-białe zdjęcie z archiwum rodzinnego, zrobione w 1973 r. w krakowskiej Klinice Chirurgii Szczękowej PSK, dobrze zapowiada bogato udokumentowaną zawartość książki o Janinie Fetlińskiej. W podtytule wymieniono role zawodowe i publiczne, jakie pełniła: pielęgniarka, społecznik i senator RP. Nieprzypadkowo publikacja miała swoją pierwszą promocję w Niepokalanowie.

Każdego kwietnia od czasu katastrofy – z inicjatywy Instytutu im. Filipa Adwenta, Pawła Stobnickiego, społecznego asystenta pani senator, oraz posła RP Macieja Małeckiego – odbywają się tam uroczystości upamiętniające śp. Janinę Fetlińską. – W styczniu 2018 r. dowiedziałem się o pracy magisterskiej ks. Damiana Klimkowskiego, napisanej o pani senator pod kierunkiem ks. prof. Henryka Seweryniaka w płockim seminarium. Pomyślałem, że warto ją wydać. Oczywiście była to praca pisana na studiach, więc miała swoją specyfikę. Trzeba było trochę dostosować ją do potrzeb książki. Wtedy jeszcze nie przypuszczałem, że powstanie ostatecznie tak bogata publikacja, jaką mamy przed sobą – wspominał poseł Maciej Małecki podczas promocji z udziałem rodziny bohaterki, jej przyjaciół i współpracowników. Do współpracy zostali zaproszeni dr Rafał Zgorzelski i Irena Przybysz. W trakcie pracy, a trzeba było przeprowadzić jeszcze dziesiątki wywiadów, okazało się, że na nazwisko senator Fetlińskiej otwierają się niemal każde drzwi w Ciechanowie. Zwykle nie były to łatwe rozmowy, bo wiele osób wspominało przecież bliską osobę.

– Na początku, gdy pan Rafał zadzwonił, nie bardzo chciałam się zgodzić na rozmowę. Nie chciałam, żeby wróciły wszystkie wspomnienia. Straciłam przyjaciółkę i było mi ciężko. Ale w końcu się zgodziłam i nie żałuję. To był mój obowiązek wobec Ninki – mówiła prof. Bożena Urbanek z PAN, która po raz pierwszy spotkała Janinę Fetlińską jeszcze w latach 70. w Polskim Towarzystwie Pielęgniarskim. To pod kierunkiem prof. Urbanek pani senator – pierwsza doktor nauk medycznych w zakresie pielęgniarstwa w Polsce – pisała w ostatnich latach pracę habilitacyjną. Biografia zawiera bogatą dokumentację zdjęciową, co nadało jej charakter albumowy. Zadbano o dobry aparat krytyczny; tekst został opatrzony przypisami i bibliografią. Jaki wpływ na samych autorów miała praca nad tym materiałem? – Pani Janina Fetlińska stała się dla mnie ogromnym autorytetem. Dzisiaj łapię się na tym, że jeśli mam jakąś trudność, to zastanawiam się, jakby ona zachowała się w takiej sytuacji – przyznał dr Zgorzelski.

– Życie mnie nauczyło, że trzeba z pokorą i miłością patrzeć na drugiego człowieka, tak jak robiła to nasza bohaterka. Pani Janina patrzyła na mnie cały czas z góry. Bardzo pomogła mi w walce o powołanie. Czułem jej obecność w czasie pisania pracy i czuję do tej pory – wspominał podczas promocji ks. Damian Klimkowski. W publikacji senator Fetlińską wspomina przede wszystkim rodzina – mąż Włodzimierz i syn Bartosz, rodzeństwo, ale też współpracownicy, przyjaciele ze środowiska medycznego, naukowego i politycznego. – Kochała człowieka, szczególnie tego chorego. Rozumiała jego potrzeby. Z wielką wrażliwością opowiadała, że jako pielęgniarka pracująca na oddziale (były to początki jej pracy) mocno przeżyła śmierć osoby, która zmarła na jej rękach – opowiadała autorom książki s. Aneta Krawczyk, pasjonistka, przyjaciółka pani senator i pielęgniarka z płockiego szpitala na Winiarach.

– To spotkanie jest połączone z modlitwą w klasztorze, dlatego myślę, że to w pewnym sensie realizacja testamentu, jaki zostawiła nam żona. Prosiła w nim głównie o te dwie rzeczy: o modlitwę i zachowanie pamięci. Mam w swoim archiwum już kilka prac magisterskich i licencjackich poświęconych żonie. Ale wydaje mi się, że taka publikacja jest bardzo ważna, bo przyjdzie czas, gdy zabraknie nas, świadków, i coraz trudniej będzie o tym przypominać – mówi Włodzimierz Fetliński. Spotkanie promujące książkę poprzedziła Msza św. w niepokalanowskim klasztorze, której przewodniczył bp Piotr Libera. – Pani senator! Sama szukałaś ludzi, którym mogłabyś pomóc. Byłaś przy tym wrażliwa i pokorna. Nie lubiłaś odznaczeń, bo uważałaś, że gdy żyje się ideałami, żadne odznaczenia nie są potrzebne – wspominał w homilii Janinę Fetlińską biskup płocki. Promocja książki odbędzie się również w naszej diecezji: 28 kwietnia o 19.00 w Miejskim Domu Kultury w Mławie, zaś 29 kwietnia o 18.00 w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Bieżuniu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL