Nowy numer 42/2019 Archiwum

Więź silniejsza niż bunt duszy

„Niszczeje moje ciało i serce, [ale] Bóg jest opoką mego serca i mym udziałem na wieki” – słowami Psalmu 73 modlili się w katedrze uczestnicy szczególnych rekolekcji dla wdów, wdowców i osób z problemami onkologicznymi.

Dowodem na to, że takie rekolekcje są potrzebne osobom starszym, chorym i opiekującym się chorymi, jest choćby to, że zawsze po nabożeństwie w katedrze zostaje ktoś, kto chciałby porozmawiać z księdzem albo lekarzem, który wygłosił świadectwo. Ich duchowym towarzyszem jest zmarły przed pięciu laty młodziutki wikariusz z katedry, ks. Piotr Błoński, który chorował na nowotwór i w pierwszej edycji tych rekolekcji wygłosił niezapomniane świadectwo. Zdaniem ks. prof. Ireneusza Mroczkowskiego, pomysłodawcy tej wielkopostnej inicjatywy duszpasterskiej, właściwym punktem wyjścia w poszukiwaniu „chrześcijańskiej odpowiedzi na cierpienie ciała, duszy i ducha człowieka” są słowa Psalmu 73.

– Chcę zachować kształt mego ciała i duszy, jakie dał mi Bóg. Modlę się, abym nie wypadł z formy mej duszy, którą On mi dał, aby ta dusza w chorobie i cierpieniu nie zgnuśniała. Módlmy się więc, aby więź z Bogiem była silniejsza niż rozpad ciała, rozpad ducha i bunt duszy – mówił ks. Mroczkowski. Każdego dnia dzielili się świadectwem lekarze z płockiego Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego na Winiarach.

– Często przypominam sobie słowa kard. Wyszyńskiego, że „wierzyć to nawet nie pytać »dlaczego?«”. A więc odsunęłam od siebie to pytanie i zastanawiam się w konkretnych przypadkach, co więcej mogę zrobić. I wiem, że nie ma takiego doświadczenia, w którym nie byłoby Pana Boga – mówiła dr Hanna Kajdas-Duda, ordynator oddziału neonatologicznego WSZ w Płocku. Neurolog dr Urszula Rudzińska zaznaczyła, że stara się być przy umierających pacjentach. – Wtedy modlę się za nich, wkładam do ręki różaniec, a gdy muszę przekazać trudną informację o stanie zdrowia chorego rodzinie, zawsze towarzyszy mi przekonanie, że Pan Bóg wie lepiej ode mnie, jaka jest sytuacja – dzieliła się dr Rudzińska. W rekolekcjach uczestniczyła Elżbieta Krzemińska z Płocka, która od kilkunastu miesięcy zmaga się z chorobą nowotworową. Teraz poczuła się na tyle silna, że przyszła do katedry. O swojej chorobie mówi, że jej przebieg i to, co ją spotkało, było cudem.

– Od listopada 2017 r. coś złego zaczęło się dziać z moim zdrowiem. Przeszłam przez wiele uciążliwych badań. Ich wyniki i postawiona diagnoza były druzgocące: złamany kręgosłup, łamiące się jak zapałki żebra i co najgorsze: podejrzenie szpiczaka – opowiada pani Elżbieta. Zaczęła się chemia, która na chwilę obecną okazała się skuteczna, ale poważnie spustoszyła jej organizm: i żołądek, i wątrobę, i wzrok. – Już żegnałam się z tym światem i wydawało mi się, że jedyną perspektywą jest śmierć. Wtedy trzeba było wszystko przewartościować, a ratunkiem była wiara. Mówiłam sobie, że tylko Bóg mnie ocali. I rzeczywiście, On mnie poprowadził. Ja już nie boję się żadnej operacji, już nawet śmierci się nie boję, bo gdy było najtrudniej, prosiłam, aby On mnie przyjął do siebie – wyznaje E. Krzemińska. Dziś odważnie składa świadectwo, jak wiara sprawdziła się w jej życiu i jak zaowocowała solidarnością wielu ludzi, którzy się za nią modlili w wielu płockich wspólnotach, począwszy od kościoła św. Jana Chrzciciela i Klubu Inteligencji Katolickiej.

– Doświadczyłam, jaką moc ma modlitwa. Odmawiano za mnie Różaniec Pompejański. Czuję wielką opiekę Boską. Teraz w mojej modlitwie jest o wiele więcej dziękczynienia i modlitwy za innych. Niezwykłą rękojmią w chorobie było dla mnie Pismo Święte – dodaje. Czego nauczyła ją choroba? – Zrozumiałam m.in., że męka Pana Jezusa jest blisko mnie. Wiem, że cierpienie ma sens i jaką ma wartość. Teraz zupełnie inaczej przeżywam na przykład Drogę Krzyżową. W niej wszystko ma sens: i Jego modlitwa w Ogrójcu, i osamotnienie, i oskarżenia, i proces, i tępe gwoździe na krzyżu... na tej drodze wszystko ma sens. Do tego cierpienia dołączają się też zniewagi i niezrozumienie ludzi. Teraz też rozumiem, że w chorobie i cierpieniu nie można osądzać innych, bo tamci ludzie z procesu Jezusa i współcześni są podobni, i cierpienie jest podobne. To tajemnica, którą najlepiej poznał Jezus – mówi Elżbieta Krzemińska.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL