Nowy numer 42/2019 Archiwum

Ta sama łaska

W miejscu, gdzie Pan Jezus objawił się św. s. Faustynie, dziś potrzeba prosić na kolanach o Jego miłosierdzie – dla nas, dla Kościoła i świata.

Jakie to wymowne zwłaszcza dzisiaj, gdy u boku Ojca Świętego Franciszka zgromadzili się kardynałowie, arcybiskupi i biskupi – przewodniczący episkopatów ze wszystkich krajów świata – aby na kolanach błagać o przebaczenie Boga i ofiary za straszliwe grzechy dokonywane, niestety, także przez ludzi Kościoła, aby przemodlić i rozważać, co robić, aby takie wstrętne zło się nie panoszyło.

Towarzysząc Ojcu Świętemu w tym akcie, także my padamy na kolana, tu, w Płocku, gdzie 88 lat temu dobry Bóg za pośrednictwem prostej, czystej zakonnicy z Zakładu Anioła Stróża rozjaśnił prawdę o swoim nieskończonym miłosierdziu i wraz z nią i z bł. abp. Antonim Julianem Nowowiejskim i bł. bp. Leonem Wetmańskim błagamy o miłosierdzie dla nas i całego świata – mówił bp Piotr Libera w katedrze w czasie liturgii wieńczącej obchody rocznicy pierwszego objawienia Pana Jezusa Miłosiernego św. s. Faustynie Kowalskiej. W tym dniu niewielka kaplica była zdecydowanie za mała, aby pomieścić pielgrzymów, którzy przybyli z diecezji i różnych części Polski. Godne podkreślenia są pielgrzymki, które od lat przybywają 22 lutego do płockiego sanktuarium, m.in. z Bielska k. Płocka, Warszawy, Legionowa i Garwolina. Wszystkich ucieszył widok krzyża, który jest zwieńczeniem budowanej wieży Miłosierdzia.

– To uroczysty dzień objawienia światu wizerunku Jezusa Miłosiernego. Dziękujemy Ci, Panie, za dar tego wizerunku i za miejsce, w którym objawiłeś się po raz pierwszy jako Król Miłosierdzia. Spraw, aby Twoje miłosierdzie odbiło się w naszym życiu – modlono się o 15.00. – Przyjeżdżamy tu, by się wzmocnić duchowo. To jest dla nas ważne miejsce. Jeździmy też do Wilna, podążamy więc śladami s. Faustyny, która nas przygotowuje do głębszego życia z Jezusem Miłosiernym. Byliśmy tu w zeszłym roku. Płock jest rzeczywiście mało znany na tym szlaku, ale jest to urokliwe miejsce, ma swój klimat. Zabieram tu swoje dzieci, bo chcę, aby nauczyły się modlić za siebie, ale też za innych – mówi pani Aneta z Warszawy, która przyjechała do Płocka z trojgiem dzieci. Wśród pielgrzymów tego dnia były również panie Anna z Makowa Mazowieckiego i Agnieszka z Piły. Kilka razy w roku przyjeżdżają do płockiego sanktuarium, „aby zostawić tu ciężary swojego serca”. – To jest tak wielkie i święte miejsce, do którego wciąż musimy wracać. Chciałybyśmy, żeby jak najwięcej osób o nim wiedziało i odkryło je dla pogłębienia swojej wiary – mówiły.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL