Nowy numer 49/2020 Archiwum

Żeby był przy tobie ktoś...

Jak można pomóc w cierpieniu? To  świadectwo ze szpitala jest wyzwaniem dla zdrowych.

Od kilku miesięcy ciężko choruje młody ks. Sławomir Grzela, pochodzący z Kuczborka wikariusz parafii Matki Bożej Królowej Polski w Mławie. Już od ponad 70 dni jest poza domem, w szpitalu w Warszawie. Jak sam mówi, dłuży się ten czas, liczy się dni, ale w takich sytuacjach ważne jest, aby nie być samemu. Słowa świadectwa ks. Sławka można znaleźć w internecie, w nagraniu sprzed kilkunastu dni.

– Najważniejsze, że nie jestem sam, bo codziennie rano budzi mnie Pan Jezus. Pierwszym widokiem jest kapelan, który przynosi Najświętszy Sakrament na nasz oddział już o 6.30 rano. Ale blisko mnie są też moi rodzice, rodzeństwo, przyjaciele i znajomi. Nie jestem sam, co sprawia, że o wiele łatwiej walczy się z chorobą – mówi ks. Sławek. Jest harcerzem – i przypominają mu się słowa znanej piosenki: „Żeby był przy tobie ktoś, kogo nie zniechęci droga, abyś plecak swoich win stromą ścieżką umiał nieść”.

– Moja droga jest długa i wydaje się naprawdę stroma. Ale ponieważ dani mi są dobrzy ludzie, jak te ciche anioły od Pana Boga, to ktoś ze mną niesie ten ciężki plecak. Za to bardzo dziękuję, pamiętam w modlitwach i proszę: pamiętajcie również o mnie. Modlitwa mnie trzyma i naprawdę pomaga – deklaruje ks. Sławek. Świadectwo młodego księdza ze szpitala i gesty bliskości względem ludzi chorych, które przy okazji obchodzonego w Kościele Światowego Dnia Chorego spełnili nasi biskupi: P. Libera w Kraszewie-Czubakach, M. Milewski na płockich Winiarach i R. Marcinkowski w Przasnyszu, wzywają do budzenia wrażliwości, bliskości i takiej wiary, która podnosi chorych na duchu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama