Nowy numer 42/2019 Archiwum

Zdali egzamin

– Taka jest nasza rola, by cichutko pracować, ale już świętować powinniśmy głośno – mówi szefowa Polskiego Czerwonego Krzyża w Płocku, jednego z pierwszych oddziałów tej organizacji humanitarnej na Mazowszu.

Wmarcu 1919 r. w „Kurjerze Płockim” ukazało się ogłoszenie podpisane nazwiskiem ks. prał. Ignacego Lasockiego, przewodniczącego tymczasowego komitetu Czerwonego Krzyża w tym mieście. „O gwałtownym i doniosłym znaczeniu w obecnej chwili wojennej tej instytucji każdy z nas wie doskonale... Kupujmy więc wszyscy znaczek Czerwonego Krzyża i zapisujmy się na członków w tej tak pożytecznej organizacji” – czytamy w archiwalnym anonsie.

Potem przyszedł rok 1920 i obrona Płocka przed bolszewikami, a następnie kolejna wojna światowa. Organizacja w tych trudnych czasach zdała egzamin, co poświadcza m.in. Krzyż za Męstwo i Odwagę 206 Pułku Piechoty Armii Ochotniczej i Obrony Płocka z 1921 roku.

– Przygotowując się do obchodów 100-lecia naszej organizacji, przeniosłam się do roku 1939. Teraz przeglądam prasę lokalną z tego okresu. Z zadziwieniem dowiaduję się, jak wielką robotę wykonywał wtedy Czerwony Krzyż – mówi Ewa Domosławska, szefowa zarządu PCK regionu płockiego, który już za miesiąc rozpoczyna wielkie świętowanie. To właśnie 8 marca 1919 r., czyli krótko po utworzeniu Polskiego Towarzystwa Czerwonego Krzyża, został wybrany pierwszy zarząd płockiej placówki – jednej z pierwszych w województwie mazowieckim.

– Nasze świętowanie chcemy rozciągnąć na cały rok – mówi prezes Domosławska. Z okazji 100-lecia płocki region PCK ma m.in. przygotować wystawę ukazującą poprzez fotografie i pamiątki bogatą historię tej organizacji. – Oczywiście posiadamy ciekawe materiały. Wśród najcenniejszych dla nas przedmiotów są albumy ze zdjęciami podarowane przez osoby, które już nie żyją. Szczególnie wartościowa jest replika krzyża za obronę Płocka i cztery sztandary, a także księgi pamiątkowe i odznaczenia. Chcemy jednak zgromadzić jak najwięcej materiałów, by pokazać piękne karty 100-letniej historii naszej organizacji. To mogą być odznaczenia, symbol Polskiego Czerwonego Krzyża, legitymacje. A okazuje się, że wielu ludzi trzyma gdzieś w szufladzie takie rzeczy i nawet nie wie, że to cenne ślady. Ja sama znalazłam wśród pamiątek rodzinnych legitymację wolontariusza Polskiego Czerwonego Krzyża z 1945 roku. Zachęcamy więc płocczan do udostępniania tych przedmiotów, które staną się częścią wystawy planowanej na przełom maja i czerwca. Można je przekazywać osobiście, w naszej siedzibie przy ul. Misjonarskiej 22, a w szczególnych okolicznościach zgłosi się po nie nasz pracownik – mówi Ewa Domosławska.

To nie będzie pierwsza taka wystawa. Już 8 marca, w czasie rozpoczęcia obchodów jubileuszowych płocki Czerwony Krzyż otworzy ekspozycję, na której pokazane zostaną okolicznościowe karty i znaczki pocztowe związane z historią PCK. W tym roku Płock będzie gospodarzem ogólnopolskich mistrzostw dla młodzieży w udzielaniu pierwszej pomocy. Jak zapowiada pani prezes, w ramach obchodów jest też przewidziana historyczna inscenizacja, a na zakończenie kolejnej edycji gry terenowej dla młodzieży o tematyce splecionej z PCK w październiku na płockim ratuszu zabłyśnie jego symbol – w ramach ogólnopolskiej „fali światła”.

– Na co dzień pracujmy po cichu, bo taka jest nasza rola, ale świętować powinniśmy głośno – mówi z uśmiechem Ewa Domosławska. Zaledwie w grudniu 2018 r. płocki Czerwony Krzyż świętował 60-lecie honorowego krwiodawstwa. – Może dzisiaj mniej się mówi o tej działalności, ale mamy przecież prężnie działające szkolne koła honorowych krwiodawców. W określonym czasie przyjeżdża do danej placówki nasz ambulans, w którym młodzież pełnoletnia oddaje krew. Uważam, że krwiodawstwo nadal jest popularne. Co więcej, w niektórych rodzinach ta forma pomocy innym staje się tradycją przekazywaną z pokolenia na pokolenie – dodaje prezes. Ważną gałęzią działalności organizacji są także kursy medyczne z zakresu pierwszej pomocy. Płocki PCK włącza się też na bieżąco w różne akcje charytatywne.

W ciągu swojej 100-letniej działalności płocka organizacja mierzyła się z różnymi wyzwaniami. Obok wspomnianych czasów wojennych dramatyczny był także okres wielkiej powodzi z przełomu 1981 i 1982 r., która dotknęła szczególnie lewobrzeżną część Płocka. Pamięta to dobrze Józef Gutowski, dawniej płocki samorządowiec, społecznik, działacz PCK. Wspomina, że praca była wtedy bardzo trudna, bo ogłoszony w grudniu 1981 r. stan wojenny przerwał wszelką łączność, docierały jedynie komunikaty z komitetu powodziowego. Poza tym woda przyczyniła się do osunięcia nasypu wiaduktu w Radziwiu i wykolejenia pociągu. – Chcąc dostać się z transportem darów z Płocka do Duninowa, trzeba było jechać okrężną drogą przez Gostynin i Kowal – wspomina J. Gutowski. W Płocku w czasie powodzi było kilka punktów – magazynów, gdzie działacze PCK przyjmowali dary dla powodzian. – Przez kilka dni praktycznie nie wychodziłem z magazynu zorganizowanego w sali gimnastycznej Zespołu Szkół Ekonomicznych – wspomina pan Józef. Polski Czerwony Krzyż był wtedy jedyną organizacją, która miała szerokie możliwości, by docierać z pomocą do potrzebujących.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL