Nowy numer 17/2019 Archiwum

Kruche bombki, trwałe wspomnienia

Nasz konkurs miał zachęcić do przypomnienia sobie, że każdy z nas jest częścią jakiejś większej historii rodzinnej.

W wielu domach wciąż przechowywane są bożonarodzeniowe ozdoby choinkowe, których nie bierze się do ręki bez emocji. Za każdą z nich idzie jakaś historia. Chcieliśmy w naszym konkursie „Święta prosto z serca” zachęcić naszych Czytelników do ich opowiedzenia. Przyznajemy, że gdy patrzyliśmy na zdjęcia i czytaliśmy ich opisy, łza zakręciła się nam w oku nie raz. Na przykład charakterystyczna bombka-pajacyk przechowywana jest w domu Agaty Warczachowskiej z parafii Kurowo.

„Ozdoba jest już krucha, farbka się łuszczy, trudno wyprostować miedziane druciki konstrukcji. To jedna z niewielu pamiątek, jakie pozostały po mojej 98-letniej babci, która w tym roku już nie zasiadła z nami do wigilijnego stołu...” – pisze pani Agata. Ciekawą refleksją dzieli się Przemysław Grzelak z Sierpca, który przysłał nam zdjęcie pozostałości kompletu szklanych, posrebrzanych, ale mocno już wytartych bombek. „Każdego roku choinka była w nie przystrojona, a liczba bombek w komplecie malała, w przeciwieństwie do liczby członków rodziny, która na szczęście rosła. [...] piękno i rodzina nie wychodzą z mody” – napisał w zgłoszeniu konkursowym pan Przemek. Małgorzata Burzyńska z parafii w Modlinie Starym wspomina choinki z domu rodziców i dziadków. W swoim liście pisze, że jako dziecko marzyła o dużym drzewku do sufitu, z pięknymi ozdobami. Marzenia się spełniły, ale, jak dodaje, „z bratem i starszymi dziećmi tęskni za tamtymi choinkami z dawnych lat, które były przesadzone w ozdobach, barwne, miały stare, porysowane ozdoby i zawsze były nie większe jak od ławy do sufitu”. Kilka bombek-mikołajów towarzyszyło na misjach w Afryce ks. Tomaszowi Szablewskiemu. „Jesteśmy dosyć już leciwymi mikołajkami, bo mamy około 25 lat” – czytamy w zabawnym opisie. „Pragnąc mieć choć namiastkę choinki, ks. Tomasz z rosnącej obok misji araukarii ściął gałąź i przytwierdziwszy ją gwoździem do półki, pozawieszał choinkowe cacka, a wśród nich i nas...”. Damian Łukaszewski z Płocka pisze do nas nie tyle o przekazywanych z pokolenia na pokolenie ozdobach choinkowych, ile o tradycji budowania domowej szopki, która trwa w jego rodzinie od 15 lat. „Pamiętam pierwszą rodzinną szopkę, która była wykonana z kartonu po butach, a obecnie szopki są na tyle duże, że czasami zajmują większą część pokoju” – napisał pan Damian. Za wszystkie zgłoszenia dziękujemy i gratulujemy laureatom. Nazwiska zwycięzców naszego świątecznego konkursu zostały podane na: plock.gosc.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL