Nowy numer 42/2019 Archiwum

Piękny człowiek

Młodzież, która formuje się w duchu św. Jana Bosko, przygotowała sztukę o innym wspaniałym wychowawcy – druhu Wacławie Milkem.

To niemożliwe, by wtłoczyć tak bujne i piękne, choć dramatyczne życie w wąskie ramy jakiejkolwiek formy scenicznej, bo to raczej materiał na wieloodcinkowy serial. Głównym celem młodzieży z Teatru BoscoDrama nie było pokazanie losów założyciela Harcerskiego Zespołu Pieśni i Tańca „Dzieci Płocka”.

– Chcieliśmy raczej skupić się na tym, co go ukształtowało, dzięki czemu tak pięknie potem mówił o człowieku i zapadł w serca wielu ludzi – wyjaśniał podczas premierowego pokazu Rafał Mulski, członek BoscoDramy, reżyser i odtwórca jednej z ról w spektaklu, który odbył się w listopadzie w płockiej Stanisławówce. Oglądając niemal trzygodzinny, ale niedłużący się i dynamiczny spektakl „Druh”, widzimy, jak bardzo wpłynęły na głównego bohatera formacja w przedwojennym harcerstwie, a także okupacja i niemal pięcioletni pobyt w obozach koncentracyjnych, najpierw w Dachau, a potem Gusen. Wydaje się, że właśnie te obozowe sceny są sercem całego spektaklu. Nie jest on teatralnym biogramem, lecz przypowieścią o człowieku, który przeżył piekło, ale zachował swoją godność. Młodzież zagrała przekonująco i niektórym trudno było opanować łzy, gdy więźniowie, ściśnięci przy pryczy, całowali mały krzyż. Może właśnie takie „obozowe rekolekcje” sprawiły, że Druh mówił wiele lat później: „Zobaczyłem w życiu dwadzieścia kilka krajów. Miałem możliwość zobaczenia piekła na ziemi. I wszędzie, zarówno w dobrobycie, jak i w piekle, musi być człowiek człowiekiem. Kromką chleba, którą masz, podziel się z drugim”. Wiele autentycznych wypowiedzi Wacława Milkego padło w czasie spektaklu, który został oparty na jego wspomnieniach i ujęty w formę wywiadu z głównym bohaterem. Teatr BoscoDrama zadbał też o stronę multimedialną widowiska; sporo uwagi poświęcono również scenografii, a przecież wszystko odbywało się nie w przestrzeni teatru, ale kościoła. Przygotowania trwały długie tygodnie. Nad scenariuszem pracowali wspólnie Rafał Mulski, Krzysztof Pękala (odtwórca głównej roli) oraz Monika Malinowska (również odtwórczyni jednej z ról). Było sporo wzruszeń, był też gromki śmiech, bo „Druh” miał też sceny naprawdę zabawne. Widzom się podobał. – Ten spektakl jest godny polecenia wszystkim płocczanom, bo osoba druha Wacława Milkego, jego duchowość, miały niesamowity wpływ na kształtowanie pożądanych postaw młodych ludzi oraz na kulturę w Płocku. Brawa dla młodych ludzi ze „Stanisławówki” za ten spektakl! – mówi Andrzej Mejer, mieszaniec parafii św. Stanisława Kostki.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL