Do KSM trafiłam bardzo prosto: pochodzę z wiejskiej parafii, w której nie było dużo wspólnot. Chłopcy zostawali ministrantami, a dziewczęta swoją drogę wiązały z KSM. Taki był podział. Jako dziecko należałam do Papieskiego Dzieła Misyjnego Dzieci, które prowadziły dziewczyny z parafialnego KSM. Bardzo mi wtedy imponowały. Patrząc na ich postawę, chciałam być taka jak one – wspomina Kornelia Morawska, pochodząca z parafii Sońsk, przez wiele lat prezes stowarzyszenia.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








