Nowy numer 33/2020 Archiwum

Trofea Niepodległej

Wielka historia sprzed 100 lat żyje w małych ojczyznach. Przypominają o niej pomniki, figury i krzyże.

Wiele uczyniono w tym roku, aby odnowić te znaki niepodległej Polski, które przeszły przez burzliwe dzieje ostatniego wieku, a które chciały zatrzeć wojna i komunizm. Dlatego ich historie zwłaszcza dziś warto opowiadać. Jednym z nich jest figura Matki Bożej na pl. Tysiąclecia w Dobrzyniu n. Drwęcą, która została niedawno odnowiona i na nowo poświęcona.

Jest ona wotum wdzięczności za ocalenie miasta z dramatycznych wydarzeń w sierpniu 1914 roku. Wtedy miało dojść do masowej egzekucji mieszkańców Dobrzynia, ponieważ ktoś ponoć strzelał do pruskiego żołnierza. Do rzezi na szczęście nie doszło, a mieszkańcy w dowód wdzięczności złożyli ślub i ufundowali figurę Matki Bożej Niepokalanej. Stanęła ona na rynku w maju 1939 r., a pod nią umieszczono napis: „Królowo Korony Polskiej, ratuj swoje Królestwo”. Miejsce wybawienia miasta i złożonego ślubu stało się wymownym znakiem na nadchodzące lata wojenne, gdy figurę sprofanowano i odcięto jej dłonie, i gdy wywieziono i zamordowano w obozie koncentracyjnym dobrzyńskiego proboszcza ks. Ignacego Charszewskiego. Później, gdy przyszła komuna, w budynku nieopodal figury swoją siedzibę miało PZPR. Bezpośrednie sąsiedztwo wymownego religijnego znaku nie było wygodne dla aparatu partyjnego. Komuniści chcieli figurę stamtąd usunąć, ale gdy zaczęli rozmawiać z ówczesnym proboszczem ks. Henrykiem Błażejewskim, usłyszeli: „Czy boicie się, że Matka Boża wstąpi wam do partii?”. Ustąpili, figura pozostała nienaruszona, a ostatnio odnowiona dzięki staraniom miasta cieszy oko i przypomina historie ostatniego wieku trudnej wolności.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama