Nowy numer 41/2019 Archiwum

Sztafeta bohaterów

To kolejne miejsce na mapie Mazowsza płockiego, w którym upamiętniono żołnierzy wyklętych, przywracając im dobre imię.

Przy kaplicy w Lelicach powstał niewielki obelisk z tablicą dedykowaną żołnierzom powojennego podziemia antykomunistycznego. Nie ma na niej wprawdzie wyszczególnionych nazwisk ludzi, którzy byli związani z tym terenem, ale w czasie uroczystości odsłonięcia i poświęcenia tablicy w minioną niedzielę przypomniano ich postaci. To ppor. Józef Boguszewski ps. Janusz, Porucznik, ppor. Stefan Majewski ps. Ekscelencja i Adam Wojciechowski, w czasie okupacji niemieckiej żołnierz AK. Boguszewski i Majewski, czynnie zaangażowani w podziemie antykomunistyczne, zostali zamordowani w więzieniu na Rakowieckiej, a Wojciechowski, po wojnie pracujący jako inżynier, aresztowany na podstawie fałszywych oskarżeń o współpracę z gestapo, zginął zagryziony przez psy na dziedzińcu siedziby NKWD i UB w Płocku.

Pamięć o nich postanowiło przywrócić Stowarzyszenie Historyczne im. 11 Grupy Operacyjnej NSZ z Płocka; a w organizację uroczystości włączył się samorząd gminy Gozdowo i parafia w Bonisławiu.


Ze wzruszeniem o swoim wuju, Józefie Boguszewskim, mówiła Małgorzata Kowalczyk, reprezentująca rodziny bohaterów podczas uroczystości. Gdy była dzieckiem, docierały do niej tylko strzępki informacji.
– Wszystko było owiane wielką tajemnicą, nie wolno było o tym mówić. To dzięki IPN, dzięki Muzeum Żołnierzy Wyklętych, dzięki płockiemu stowarzyszeniu historycznemu zobaczyłam zdjęcia wuja, młodego człowieka w wieku mojego syna, z ogromnym podobieństwem rodzinnym. Dowiedziałam się, że był wrażliwy, że kochał dzieci, że w momencie aresztowania mógł się bronić, ale nie zrobił tego, bo w tym mieszkaniu, gdzie się ukrywał, były małe dzieci. Na pewno marzył o spokojnym, szczęśliwym życiu. Jednak złożył przysięgę Bogu i ojczyźnie i był jej wierny do końca – wspominała M. Kowalczyk.


– Czasem zadajemy sobie pytania, czy było warto. Przecież wtedy ginął kwiat polskiej inteligencji, polskiej młodzieży, patriotów. Te same pytania pojawiają się zawsze wtedy, gdy rozmawiamy o innych naszych powstaniach. Czy było warto, czy to miało sens? Musimy na to spojrzeć z perspektywy wiary – zauważył ks. Grzegorz Mierzejewski, proboszcz parafii w Skołatowie, który mówił kazanie w czasie Mszy św. sprawowanej w intencji żołnierzy wyklętych. Podkreślił, że żyjemy w wolnym kraju i mówimy po polsku dzięki sztafecie pokoleń bohaterów.


W czasie uroczystości tablicę memoratywną odsłonili Małgorzata Kowalczyk, wójt gminy Gozdowo Dariusz Kalkowski i Zygmunt Jaszczak, reprezentujący SH im. 11 GO NSZ, a poświęcił ją ks. Franciszek Kuć, proboszcz parafii w Bonisławiu.


 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL