Nowy numer 41/2019 Archiwum

Wrażeń wystarczy na zimę...

Drużyna ZHR z podpłockiego Maszewa spędziła trzy tygodnie lipca na wodach Odry, zdobywając nowe umiejętności.

Można rzec, że była to wyprawa z pazurem. Dosłownie. Ich tratwa, której stalowa konstrukcja opiera się na 30 wielkich beczkach, została ochrzczona mianem „Biały Pazur” i wszędzie budziła spore zainteresowanie, szczególnie u braci wodniackiej. Zbudowali ją sami członkowie drużyny z instruktorem.

– W każdym porcie żeglarze podziwiali naszą barkę i raczej nie było nikogo, kto by ją krytykował. To jest budujące szczególnie dla chłopaków, bo to przede wszystkim oni rzucają pomysły, co w naszej tratwie ulepszyć. Ja tylko zawsze czuwam, by zapewniała ona maksymalne bezpieczeństwo i była funkcjonalna – mówi pdhm. Krzysztof Nowacki, opiekun 1. Maszewskiej Drużyny Harcerzy ZHR „Białe Wilki” im. rtm. Witolda Pileckiego i organizator kolejnej wyprawy rzeką. Tym razem „wilki rzeczne” zamieniły wody Wisły na Odrę i popłynęły z Gliwic w kierunku Szczecina, zatrzymując się m.in. we Wrocławiu, Brzegu Dolnym i Opolu. Wodniacki wyczyn Białych Wilków wsparli finansowo, tak jak w ubiegłych latach, PKN Orlen i gmina Stara Biała. Czym różniła się ta wyprawa od poprzednich? – Płynęliśmy z Gliwic kanałem. Mieliśmy ponad 30 śluzowań na odcinku ponad 40 km. Kanałem i Odrą płynie się jak autostradą. Starsi chłopcy mówili: „Druhu, wracamy na Wisłę, bo tu nie ma co robić...”. Wisła jest bardziej wymagającą rzeką, ale i atrakcyjniejszą. Nigdy nie wiadomo, co kryje się za jej meandrami – wyjaśnia komandor wyprawy. Najmłodszy uczestnik miał 13 lat, ale był to już jego trzeci spływ rzeką. Do Białych Wilków niedawno dołączył Janek Czachorowski, od września uczeń III klasy gimnazjum. Podczas spływu zdobył chustę i złożył przyrzeczenie harcerskie, stając się pełnoprawnym członkiem drużyny. – Na tratwie miałem pewne obowiązki, ale nie było ich tak dużo, bo Odra jest spokojną rzeką i nie stawia wielkich wymagań. Mieliśmy za to dużo gości. Zawsze, gdy dopływaliśmy do większego miasta, druh znajdował jakichś miejscowych harcerzy. Były też osoby, które do nas dołączały na kilka dni. W spływie najbardziej podobało mi się to, że spotkaliśmy wielu ludzi i zawarliśmy dużo znajomości. Na pewno popłynę w przyszłym roku – deklaruje harcerz Janek. – Chłopcy mieli bardzo dużo wrażeń; starczy ich na pewno na całą zimę – dodaje Krzysztof Nowacki. Wśród atrakcji były chrzest flisacki z udziałem samego Neptuna, gra miejska, zorganizowana specjalnie dla Białych Wilków w Brzegu Dolnym przez Harcerską Organizację Wychowawczo-Patriotyczną „Cichociemni”, wieczorne ogniska i mnóstwo ciekawych spotkań. Drużynę, która w realu i wirtualnie (licznik na ich profilu FB pobił rekord) budziła duże zainteresowanie pojedynczych osób, środowisk harcerskich i mediów, odwiedzili m.in. zaprzyjaźnieni polscy harcerze z Irlandii, dh pdw. Grzegorz Pukas, który uczestniczył w 4. etapie Rejsu Niepodległości na Darze Młodzieży, czy zaprzyjaźniony z Wilkami ks. prof. Józef Łupiński, który odprawiał dla dzielnych wodniaków Msze św. na tratwie przez trzy dni. Pod koniec lipca drużyna cała i zdrowa powróciła do domów. – Mieliśmy pewne obawy przed wyprawą. Przede wszystkim trochę martwiliśmy się o bezpieczeństwo syna. Wysłaliśmy nawet Janka na kurs pływania, żeby opanował podstawy. Na szczęście strach okazał się niepotrzebny, co jest zasługą organizatora wyprawy – mówi tata Janka, Paweł Czachorowski, który był kiedyś harcerzem w ZHP. – Nie zdawałem sobie wcześniej sprawy, że harcerstwo to także bardzo głęboka formacja. Jako rodzice jesteśmy zapraszani na biwaki i mieliśmy okazję zobaczyć, że to nie jest tylko takie „bieganie po lesie”, ale coś głębszego. Uważam, że harcerstwo ma bardzo dobry wpływ na dzieci i młodzież. To jednocześnie twarda szkoła życia, na pewno nie dla wszystkich.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL