Nowy numer 50/2018 Archiwum

Odklejanie etykietek

– Stawiamy czoła tematom, które nie są popularne, a jednak o nich trzeba koniecznie mówić – mówi Joanna Siejka.

W gąszczu różnych organizacji Stowarzyszenie Centrum Aktywizacyjno-Terapeutyczne „Nowa szansa” w Płocku chce się wyróżnić, podejmując problemy związane z niepełnosprawnością, o których powszechnie się nie mówi. Jej młodym założycielom chodzi więc przede wszystkim o obalanie stereotypów dotykających takie osoby w życiu dorosłym. Z niektórymi sami muszą się mierzyć do dziś.

Możemy być samodzielni

– Niektóre tematy, jak np. kobieta niepełnosprawna w roli żony, podejmuje się bardzo rzadko, a niekiedy nawet zamiata się je pod dywan. Osobiście tego doświadczam, mając dwuletni staż małżeński. Zdarzają się sytuacje, gdy ktoś mówi do mojego męża, jaki to z niego bohater, bo opiekuje się niepełnosprawną siostrą. Gdy on prostuje, że to żona, rozmówca jest zwykle skonsternowany – mówi Joanna Siejka, założycielka i prezes zarządu stowarzyszenia, które powstało w Płocku pół roku temu. Od urodzenia zmaga się z niepełnosprawnością ruchową, która jednak nie przeszkodziła jej w ukończeniu studiów pedagogicznych, a później kilku studiów podyplomowych. Wśród dziesięcioosobowego grona członków „Nowej szansy” są cztery osoby niepełnosprawne. Jak bolesne i niesprawiedliwe mogą być takie uwagi, o których wspomina Joanna, chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Obalanie stereotypu „bezradnej, niepełnosprawnej osoby” jest więc swoistą walką o godność osobistą. – Jako stowarzyszenie stawiamy czoła tematom, które nie są popularne, a jednak o nich trzeba koniecznie mówić. Bardzo dużo rzeczy jest jeszcze w powijakach, jeśli chodzi o rozumienie potrzeb osób niepełnosprawnych. Chcemy przypomnieć, że mimo etykietki „inwalida” możemy być samodzielni – wyjaśnia Joanna. Tym problemom mają być poświęcone dwie konferencje, które stowarzyszenie „Nowa szansa” planuje zorganizować w nadchodzących miesiącach. – Chcemy, by pierwsza dotyczyła roli rodzica wobec dorosłego, niepełnosprawnego dziecka, szczególnie w sytuacji, gdy wymaga ono opieki. Kolejny temat, jaki na niej poruszymy, to aktywizacja zawodowa osób niepełnosprawnych. Chcemy też porozmawiać o ubezwłasnowolnieniu, a właściwie o jego pewnej alternatywie, czyli asystenturze. Chodzi o to, żeby wspierać osobę niepełnosprawną, aby była mimo wszystko samodzielnie decyzyjna – wyjaśnia Joanna Siejka. Druga konferencja dotyczyłaby problemów i wyzwań, przed jakimi stają małżeństwa, w których jedna osoba jest niepełnosprawna. Członkowie „Nowej szansy” wierzą, że gdy zacznie się pokazywać takie małżeństwa nie przez pryzmat owej niepełnosprawności, zmieni się ich postrzeganie w społeczeństwie.

Pomysłów jest wiele

Zarząd i członkowie stowarzyszenia to osoby i sprawne, i niepełnosprawne; praktycznie wszystkie z wyższym wykształceniem. Jest więc i pedagog, są psycholodzy, logopedzi, inżynier, fizjoterapeuta. Swoją wiedzą i umiejętnościami chcą dawać – jak mówi sama nazwa stowarzyszenia – „nową szansę”. Wierzą, że każdy na nią zasługuje. Stąd pomysł szerokiej oferty zajęć, warsztatów, szkoleń, a także terapii. – Wszystko, co oferujemy, wchodzi w zakres naszego doświadczenia zawodowego. Skonstruowaliśmy ofertę tak, by objąć niepełnosprawnych dorosłych opieką w każdym aspekcie życia. Proponujemy też diagnozę i terapię pedagogiczną czy logopedyczną dla dzieci i młodzieży. Wychodzimy też z ofertą zajęć animacyjno-ruchowych – wymienia szefowa stowarzyszenia. – Zajęcia te będą polegały na swobodnej zabawie dzieci z wykorzystaniem działań plastycznych i ruchowych z muzyką, dostosowanych do wieku i możliwości. Chcemy, by była to zabawa, ale połączona z nauką i aktywizacją – mówi Monika Orzechowska, członek stowarzyszenia, prowadząca także bloga smama.com.pl i fanpage’a. Skąd ta nazwa? Jej autorka jest młodą mamą, a jednocześnie od niemal początków małżeństwa zmaga się z SM. – Ta choroba niesie wiele problemów. Największe, z mojego punktu widzenia, to senność, nerwowość, zmęczenie, które są dużą przeszkodą w zajmowaniu się dzieckiem. Z tych moich doświadczeń powstaje blog, który opowiada po części o chorobie, a po części o rodzicielstwie – wyjaśnia Monika, która ma już gotowe skrypty na dwie książki. Jedna jest spojrzeniem na ten świat oczami dziecka, które chce uwagi i zaangażowania od swojego rodzica zmagającego się z niepełnosprawnością. – Jeśli uda się wydać którąś z książek Moniki, zrobimy jej jako stowarzyszenie wieczór autorski – dodaje Joanna. „Nowa szansa” ma już wynajęty lokal w Płocku przy ul. Lotników 1. Teraz chce napisać dobry projekt związany ze swą ofertą i powalczyć o pieniądze z budżetu obywatelskiego. – Jest to duże ryzyko, bo pierwszy projekt, jaki napisaliśmy, został odrzucony, chociaż zdobył wcale nie najmniejszą liczbę punktów. Cały czas więc się uczymy, ale się nie poddajemy – mówi prezes zarządu. Jeśli zdobędą pieniądze, zaczną w ramach projektów bezpłatne zajęcia dla mieszkańców Płocka.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy