Nowy numer 50/2018 Archiwum

Ambasadorzy w sutannach

– Misjonarz jest twarzą Polski w odległych zakątkach świata – mówi pochodzący z Ciechanowa ks. Paweł Sprusiński, który od lat pracuje duszpastersko w Ameryce Południowej.

Co roku w czerwcu Komisja Episkopatu ds. Misji organizuje trzydniowe spotkanie misjonarzy, którzy przebywają akurat na urlopie w Polsce. Tym razem w Centrum Formacji Misyjnej gościło ponad 100 osób, wśród nich ks. Paweł Sprusiński z diecezji płockiej, który od 9 lat pracuje na misjach w Peru, w Iquitos.

Rozmowy i warsztaty

– To przemiłe wydarzenie, bo jest to spotkanie wszystkich Polaków, którzy pracują w różnych zakątkach świata – mówi ks. Paweł. Przyznaje, że nawet gdy posługuje się w tym samym państwie, nie zawsze ma się możliwość poznania innych misjonarzy. – Nas z Peru było łącznie siedmiu. Trzech poznałem dopiero teraz. Dlatego dla nas to wakacyjne spotkanie w Polsce jest przede wszystkim czasem wymiany doświadczeń i okazją do poznania różnych metod ewangelizacji czy sposobów radzenia sobie w odmiennej kulturze. Szczególnie ciekawe są rozmowy z misjonarzami, którzy pracują w tak egzotycznych zakątkach, jak Papua-Nowa Gwinea – mówi misjonarz z diecezji płockiej. W czasie spotkania z rzecznikiem prasowym KEP misjonarze mieli okazję usłyszeć o najważniejszych wydarzeniach, problemach i wyzwaniach, jakie stoją przed Kościołem w Polsce. Funkcjonariusze GROM-u przeprowadzili warsztaty dotyczące zachowania się podczas ataków terrorystycznych, napadów na placówki misyjne, ewakuacji oraz innych zagrożeń życia. Misjonarze spotkali się także z wicepremier Beatą Szydło, minister ds. pomocy humanitarnej Beatą Kempą oraz pracownikami departamentu MSZ. Spotkanie miało charakter roboczy, co pozwoliło misjonarzom podzielić się swoimi doświadczeniami i skierować postulaty do władz państwowych. Podczas wizyty w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów wicepremier dziękowała im, że poprzez swoją pracę i zaangażowanie są ambasadorami Polski na świecie, a także wręczyła listy gratulacyjne i flagę Polski. – To wyróżnienie jest dla mnie uznaniem, docenieniem, a przede wszystkim zauważeniem przez polski rząd obecności i wysiłku misjonarza w dalekim kraju. Bo to on jest twarzą Polski w tych odległych zakątkach świata. Poprzez takie uznanie dostrzega się kapłana i docenia nie tylko jego pracę ewangelizacyjną, ale także pomoc, jaką niesie dla ludności kraju misyjnego w zakresie chociażby edukacji i opieki zdrowotnej – zwraca uwagę ks. Sprusiński. Zapytaliśmy ks. Pawła o to, co zachęciło go do misyjnej wyprawy na odległy kontynent. – Zawsze moją motywacją była myśl, że dla dobra Kościoła powszechnego wielu księży z Polski powinno wyjechać do pracy duszpasterskiej tam, gdzie brakuje kapłanów. W czasie studiów seminaryjnych i jeszcze bardziej po święceniach kapłańskich towarzyszyło mi pytanie: Czy Bóg nie żąda ode mnie czegoś więcej? Może chce, abym wyjechał do pracy za granicę, na misje? Kiedy słuchałem opowiadań misjonarzy, myślałem, że jechać bardzo daleko i na wiele lat – to nie dla mnie. Ale gdzieś w moim sercu tliła się myśl, że powinienem pojechać właśnie tam, gdzie nie ma kapłanów. Pamiętam, jak w 2006 roku Polskę odwiedził papież Benedykt XVI. W katedrze w Warszawie zwrócił się do księży: „Kapłani polscy, nie bójcie się opuścić waszego bezpiecznego i znanego świata, by służyć tam, gdzie brak kapłanów i gdzie wasza wielkoduszność przyniesie wielokrotne owoce!” – wspomina ks. Paweł.

Przez internet

Od 2009 r. pracuje w Peru, w Puszczy Amazońskiej. – Dostrzegam tam inny Kościół, w którym rola świeckich jest znacznie większa. Oni czują się bardziej odpowiedzialni za swoją parafię i wspólnotę, ponieważ ksiądz nie jest w stanie wszystkiego zrobić i zawsze wszędzie dotrzeć. W najróżniejszych sytuacjach ukazują mi swój optymizm. Nie denerwują się, nie przejmują tym, że coś im nie wyjdzie. Cieszą się z tego, że jestem tam. Dlatego czuję się tam potrzebny. Oni chcą, bym ich ewangelizował – mówi ks. Paweł. Ewangelizacja ks. Pawła nie kończy się w Puszczy Amazońskiej, lecz dociera szerzej, dzięki internetowi. Misjonarz od kilku lat prowadzi bloga, na którym ukazuje codzienne życie mieszkańców Amazonii. Stara się pisać o tym, co dla Polaków jest nieznane i oryginalne. Od niedawna ma też swoje konto na Twitterze, który traktuje jako miniblog o jeszcze większym zasięgu. – To też jest dla mnie ewangelizacja. Bo jeśli wrzucę jakąś myśl danego świętego lub cytat z Pisma Świętego i ktoś to poda dalej, to znaczy, że poszerzę tę ewangelizację i dotrę do innych ludzi, pragnących poznać Boga – wyjaśnia ks. Sprusiński. Misjonarze diecezji płockiej pracują nie tylko w Peru, ale także w Brazylii, Kazachstanie, Armenii, Zambii i Islandii.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy