Nowy numer 48/2020 Archiwum

Wyśpiewane rocznice

W Ciechanowie i Pułtusku muzycznie uczczono jubileusz wolnej Polski. Co ważne, wydarzenia te odbyły się przy licznej obecności mieszkańców.

To był naprawdę dobry pomysł, aby historię Polski przełożyć na piosenkę. – W tym roku przypominamy sobie nasze drogi do wolności. Zostały one upamiętnione m.in. w słowach pieśni, które towarzyszyły różnym wydarzeniom. W ich rytm nasi przodkowie walczyli o wolną Polskę przez 123 lata niewoli. Te melodie i pieśni zagrzewały do walki, krzepiły ducha, z nimi jakoś łatwiej było walczyć i myśleć o Polsce. To dlatego do nich dziś wracamy – mówił w Pułtusku w czasie koncertu „Mieszkańcy ziemi pułtuskiej śpiewają i grają dla Niepodległej” minister Henryk Kowalczyk, rodem z pobliskiej Winnicy. Jest on również przewodniczącym społecznego komitetu organizującego w Pułtusku obchody 100. rocznicy odzyskania niepodległości. W amfiteatrze Domu Polonii wypełnionym publicznością przypomniano ostatnie 100 lat z perspektywy mieszkańców miasta nad Narwią oraz wyśpiewano 24 pieśni patriotyczne i popularne.

– Przez to śpiewanie chcieliśmy poczuć się bardziej wspólnotą: polską, lokalną, pułtuską – powiedział Michał Kisiel, dyrektor Domu Polonii i współorganizator wydarzenia. W wielki patriotyczny koncert zaangażowały się pułtuskie szkoły, Miejska Młodzieżowa Orkiestra Dęta OSP, zespół muzyczny A’Vista, zespół Made in Heaven, 13. Winnicki Szczep Drużyn Harcerskich i Zuchowych „Magnus”, zespół ludowy z Obrytego i żołnierze grupy rekonstrukcji historycznej 13. Pułku Piechoty. Gościem wieczoru był aktor Grzegorz Milczarczyk, a pomysłodawcą i koordynatorem – Dariusz Zawadzki. Z kolei w ciechanowskiej farze 115-lecie istnienia świętował parafialny chór Victoria. Powstał w 1903 r., a pod jego oficjalną działalnością ukryte było tajne nauczanie.

„Powstało w Ciechanowie kółko śpiewacze złożone z młodych panien, których oficjalnym celem wobec carskiego rządu było śpiewanie pieśni religijnych w farze, a właściwym zadaniem – praca społeczna i narodowa. Młodziutkie, bo zaledwie kilkunastoletnie członkinie Koła Panien miały obowiązek tajnego nauczania przynajmniej jednego dziecka, oczywiście bezpłatnie” – można było przeczytać w dawnej lokalnej prasie. Inicjatorki powstania chóru, które miały po 16–17 lat, założyły też tzw. latającą, a potem stałą bibliotekę, a także czytelnię, do której zobowiązały się zaprenumerować różne tygodniki i miesięczniki. „Te dziewczyny żyły w czasach, w których nie słyszało się o chuligaństwie młodzieży, żyły w epoce narodowego ucisku i marzyły o niepodległości ojczyzny, do której nadejścia również w pewnym stopniu się przyczyniły” – pisał Teodor Leonard Młynarski w „Głosie Ciechanowa”.

Jubileuszowy koncert w farze zaaranżowano wokół scenariusza przygotowanego przez ks. proboszcza Zbigniewa Adamkowskiego. Komentarzem i śpiewem przypomniano najważniejsze wydarzenia z historii Polski: od chrztu Mieszka I przez rozbiory aż po odzyskanie niepodległości w 1918 roku. Każde przypomniane przez księdza proboszcza dziejowe wydarzenie komentowane było religijną pieśnią. Wyśpiewano m.in.: „Bóg się rodzi...”, „Bogurodzicę”, „Zmartwychwstał Pan” czy też „Ojczyzno ma...”. Po koncercie nie mogło zabraknąć okolicznościowego tortu, a poseł Anna Cicholska wręczyła dyrygentowi chóru Dominikowi Molewskiemu i prezes stowarzyszenia „Victoria” Hannie Rokickiej brązowy medal „Gloria Artis”, przyznany przez wicepremiera, ministra kultury i dziedzictwa narodowego Piotra Glińskiego.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama