Nowy numer 48/2020 Archiwum

Uratowany rozkład jazdy?

Niepewność się skończyła. Przynajmniej dla mieszkańców powiatu ciechanowskiego. 19 czerwca jego zarząd podpisał umowę z Sanimax-Transport na zapewnienie od 1 lipca publicznego transportu zbiorowego w powiecie.

Umowę zawarto na rok, do 30 czerwca 2019 roku. Podpisali ją starosta ciechanowski Sławomir Morawski, wicestarosta Andrzej Pawłowski i Monika Sosnowska, współwłaścicielka firmy Sanimax-Transport. – Zapewniony zostanie dojazd na dziewięciu trasach. To o dwie więcej niż zakładaliśmy w zapytaniu ofertowym – mówi Barbara Tokarska-Wójciak, rzeczniczka starosty. – Zgodnie z umową, powiat ciechanowski nie będzie musiał dopłacać do organizacji przejazdów. W kryterium oceny ofert firma uzyskała najwyższą liczbę punktów, czyli 100. Złożenie oferty na wszystkie trasy punktowane było 60 punktami, liczba autobusów – 20 pkt, tak samo jak liczba kierowców. Przewozami w powiecie ciechanowskim zainteresowane były trzy firmy – z Warszawy, Płońska i Raciąża. – Jestem bardzo zadowolony, że udało nam się zainteresować ofertą poważnego przedsiębiorcę. Mam nadzieję, że warszawska firma Sanimax-Transport stanie na wysokości zadania i zapewni mieszkańcom dobry transport w ciągu najbliższego roku, a może nawet dłużej. Zapewnienie transportu zbiorowego jest nowym zadaniem dla samorządu powiatu ciechanowskiego i regionu. Spośród wielu powiatów zrobiliśmy to jako pierwsi – skomentował starosta ciechanowski.

Poszukiwanie nowego przewoźnika to skutek upadłości PKS Ciechanów, który obsługiwał trzy powiaty: ciechanowski, płoński i pułtuski. W 2010 r. minister skarbu sprzedał to przedsiębiorstwo, tak jak inne mazowieckie PKS-y, spółce Mobilis Group. Początkowo wszystko wyglądało optymistycznie – autobusy jeździły jak dawniej, a w Ciechanowie w miejsce dotychczasowego stanął nowy dworzec połączony z centrum handlowym. W dniu otwarcia rzeźbę swojego autorstwa przy dworcu i centrum handlowym odsłaniał znany polski rzeźbiarz prof. Adam Myjak. Potem było już pod górkę.

W 2017 r. Mobilis Group zlikwidowało ponad 50 połączeń obsługiwanych przez ciechanowskie PKS. We wrześniu 2017 r. wzrosły ceny biletów. W połowie lutego tego roku doszło do likwidacji PKS Ostrołęka. Liczba pasażerów malała, więc sytuacja ekonomiczna – jak twierdzili przedstawiciele firmy – wciąż się pogarszała. Dlatego 6 marca tego roku Mobilis Group zdecydowało o likwidacji PKS Ciechanów. „Na trudną sytuację w spółce wpłynął też m.in. brak uregulowań prawnych, które zapewniłyby stabilne podstawy do inwestowania i rozwoju” – brzmiał oficjalny komunikat. Nastroje wśród mieszkańców powiatu były fatalne. – Jest likwidacja i koniec – mówili rozgoryczeni pasażerowie. – Nie będę miała czym dojechać. Trzeba by taryfę wziąć, albo coś, albo na piechotę iść, a na piechotę nie da rady... – narzekała jedna z pań. Nie lepiej czuli się pracownicy PKS Ciechanów. Spółka zapowiedziała zwolnienia grupowe, które do końca czerwca miały objąć prawie 140 pracowników, w większości kierowców.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama