Nowy numer 49/2020 Archiwum

Dzięki nim cieszymy się wolnością

Po raz dziesiąty z Płocka do Słupna przeszła pielgrzymka Akcji Katolickiej śladami płockich Biskupów Męczenników.

Pielgrzymi wyruszyli sprzed płockiej katedry po krótkim rozważaniu i modlitwie, którą poprowadził ks. Krzysztof Jończyk, asystent kościelny Akcji Katolickiej. Przypomniał m.in. niezłomną postawę bł. arcybiskupa Antoniego Juliana Nowowiejskiego, który w czasie wojny nie skorzystał z możliwości ratowania życia i wyjazdu do Szwajcarii, ale postanowił pozostać z mieszkańcami i duchowieństwem swojej diecezji do końca.

Podpłockie Słupno było dla niego i biskupa Leona Wetmańskiego miejscem niemal rocznego internowania, ostatnim przystankiem na drodze do obozu koncentracyjnego w Działdowie, gdzie został zamęczony. Dlatego od 10 lat Akcja Katolicka Diecezji Płockiej organizuje tę pieszą pielgrzymkę, by przypominać o postaciach błogosławionych ziemi płockiej. Po przejściu około piętnastokilometrowej trasy pątnicy, którym przewodził ks. Paweł Gniadkowski, dotarli do kościoła w Słupnie, gdzie uczestniczyli we Mszy św.

- Sprawując Eucharystię w tym szczególnym czasie i miejscu, w roku odzyskania niepodległości przez Polskę, chcemy podziękować Bogu za naszą historię i za tych, którzy ją tworzyli, w szczególności za heroiczną postawę arcybiskupa Antoniego Juliana Nowowiejskiego, bp. Leona Wetmańskiego i wszystkich męczenników. Dzięki ich miłości do ojczyzny i ludzi, ich postawie, możemy się cieszyć wolną i niepodległą ojczyzną - powiedziała Wiesława Winiarska, szefowa AK w naszej diecezji.

- Jako członkowie Akcji Katolickiej przynosimy nasze zaangażowanie i odpowiedzialność katolików świeckich, złączonych z kapłanami odpowiedzialnością za Kościół - dodała.

Mszy św. koncelebrowanej przewodniczył ks. inf. Marek Smogorzewski, pierwszy asystent kościelny odrodzonej Akcji Katolickiej diecezji płockiej. - Jeśli pielgrzymujemy do tego miejsca, to mamy świadomość, że to nie są ich groby. Bo gdzie są ich groby? Gdzie jest grób naszego błogosławionego pasterza, męczennika, arcybiskupa Nowowiejskiego? Ale można by powiedzieć, że dzisiaj przybyliśmy do pustego grobu. Pielgrzymując tu, stajemy przy pustym grobie, by uwierzyć, by swoją wiarę wzmocnić - mówił ks. inf. Smogorzewski. Dodał, że nie ma grobu arcybiskupa, ale on żyje w zmartwychwstałym Panu, Jezusie Chrystusie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama