Nowy numer 48/2020 Archiwum

Niech rośnie kult

Franciszek pobłogosławił koronę dla obrazu Matki Bożej Smardzewskiej, który od lat przyciąga pielgrzymów szukających wstawiennictwa Maryi.

Położne niedaleko Płońska sanktuarium w Smardzewie kryje wizerunek Maryi z Dzieciątkiem (kopię obrazu Matki Bożej Bocheńskiej), w diecezji płockiej otaczany kultem od ponad 300 lat. To właśnie Matce Bożej Smardzewskiej w 1711 r. bp Ludwik Załuski powierzył całą diecezję płocką, Mazowsze i Rzeczpospolitą. Po trzech wiekach od tamtego zawierzenia bp Piotr Libera ustanowił w Smardzewie diecezjalne sanktuarium Matki Bożej Różańcowej.

A teraz papież Franciszek pobłogosławił koronę, która za rok, w uroczystość Wniebowzięcia NMP, czyli wielkie patronalne święto tutejszej parafii, zostanie umieszczona na obrazie. – Fakt nałożenia korony papieskiej przyczynia się oczywiście do wzrostu rangi sanktuarium i będzie wielkim wydarzeniem w życiu tej parafii i diecezji płockiej – mówi ks. kan. Henryk Dymek, proboszcz parafii w Smardzewie i kustosz sanktuarium. Zaznacza jednak, że musi jej towarzyszyć także duchowa praca i przemiana w ludzkich sercach. – Chodzi o to, by poprzez fakt koronacji coś w nas się zmieniało, byśmy przybliżali się do Matki Bożej, by tu, w Smardzewie, wzrastał kult maryjny. Dlatego napisałem do parafian specjalny list, który można znaleźć na stronie internetowej naszego sanktuarium. Przygotowana jest m.in. Księga Duchowych Darów, w której nie tylko parafianie, ale i pielgrzymi mogą wpisywać swoje postanowienia – mówi ks. Dymek. Parafia w Smardzewie będzie przygotowywać się do koronacji także poprzez modlitwę różańcową, odmawianą wspólnie i indywidualnie. Papież Franciszek pobłogosławił koronę dla Matki Bożej Smardzewskiej podczas audiencji generalnej pod koniec maja. Wtedy to do Rzymu pojechała delegacja parafii w Smardzewie wraz z ks. proboszczem i ks. Czesławem Stolarczykiem z Sochocina, jako tłumaczem. – Ojciec Święty długo rozmawiał z chorymi i upłynęła niemal godzina. zanim podszedł do miejsca, w którym stałem. Poprosiłem go o błogosławieństwo, on położył rękę na koronie i uśmiechnął się. Mimo zmęczenia promieniował radością. Dla mnie to było ogromne przeżycie – mówi kustosz sanktuarium w Smardzewie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama