Nowy numer 48/2020 Archiwum

Przyjmij słowo jako swoje

Do bogatego księgozbioru Biblioteki WSD w Płocku dołącza ekumeniczne Pismo Święte. Za kilka dni odbędzie się jego płocka prezentacja.

Pismo Święte należy do najcenniejszych starodruków i najstarszych ksiąg drukowanych, które mimo wojennej pożogi przetrwały do naszych czasów w Archiwum Diecezjalnym i Bibliotece Wyższego Seminarium Duchownego. Przede wszystkim jest to rękopis – bogato iluminowana XII-wieczna Biblia Płocka, pamiętająca czasy bp. Aleksandra z Malonne, a później cenne, drukowane XVI-wieczne egzemplarze: Biblia Sacra wydana w Norymberdze w 1527 r. i 1530 r., cenny egzemplarz wydania antwerpskiego Biblii z 1587 r. i Biblia Sacra wydana w Louvain w 1547 roku.

Co ciekawe, w płockim księgozbiorze kościelnym znajdują się wszystkie polskie tłumaczenia Pisma Świętego z XVI w., począwszy od Biblii Leopolity (Kraków 1561 r.), która jest najbardziej bogato ilustrowaną XVI-wieczną polską Biblią. Jest też Biblia brzeska, zwana także Radziwiłłowską, z 1563 r. i Biblia gdańska. Nie mogło zabraknąć Biblii w przekładzie ks. Jakuba Wujka. Płocka biblioteka seminaryjna ma w swoich zbiorach dwa egzemplarze wydania z 1599 roku. Na uwagę zasługuje również obecność w tych zbiorach Psałterza Dawidowego z 1586 roku, w tłumaczeniu Jana Kochanowskiego. O zbiorach tych piszą szczegółowo ks. prof. Waldemar Graczyk i prof. Jolanta Marszalska w książce „Księgi rękopiśmienne i stare druki w zbiorach Biblioteki WSD w Płocku”. Teraz do grona tłumaczeń dołącza Biblia Ekumeniczna, która jest owocem ponad 20 lat pracy tłumaczy i redaktorów różnych wyznań chrześcijańskich. Tekst był konsultowany z przedstawicielami jedenastu Kościołów w Polsce. – U źródeł tych wszystkich tłumaczeń na przestrzeni wieków było pragnienie, aby serca ludzkie otworzyły się na słowo Boże. Tak należało je podać, aby mogli je zrozumieć współcześni. Podobnie i dziś, nowe przekłady nie zmieniają Biblii. To nasz język się zmienia, zaś Bóg chce być zrozumiały i zrozumiany – mówi ks. dr Jarosław Kwiatkowski, diecezjalny moderator Dzieła Biblijnego. Mając dziś możliwość korzystania z różnych dostępnych tłumaczeń, można dokonywać analizy porównawczej tekstu. – To pomaga smakować się w słowie Bożym i odkrywać jego głębszy sens. Weźmy dla przykładu przedostatnią prośbę z modlitwy „Ojcze nasz” – „I nie wódź nas na pokuszenie”, które w różnych przekładach brzmi następująco: „I na próbę nas nie wystawiaj”, albo: „I nie dopuszczaj do nas pokusy”, albo: „I nie dopuść, byśmy ulegli pokusie” – wyjaśnia ks. Kwiatkowski. Z pewnością jest to bardzo wartościowa metoda, ale powstaje pytanie, jak wiele osób z niej skorzysta, skoro powszechnie panuje problem z czytaniem i niewielu katolików otwiera i czyta Pismo Święte. Niemal w każdym domu chrześcijańskim jest Biblia, ale najczęściej nieruszona stoi na półce z książkami. – Chciałbym zachęcić każdego: wyciągnij rękę po tę książkę, otwórz ją i czytaj. Dziś wiele mówi się o rozeznaniu woli Bożej, wielu zastanawia się, co do nich mówi Bóg. Odpowiedź jest w Piśmie Świętym. Jeśli wierzysz w Boga i kochasz Go, weź Pismo Święte. Parafrazując i uwspółcześniając św. Augustyna, chciałoby się powiedzieć: oto przyszły do nas listy, przyszedł do nas e-mail od Pana Boga. Czy go nie otworzysz, nie przeczytasz?! Jeśli ktoś na serio traktuje swoją wiarę, musi sięgać po Pismo Święte – przekonuje ks. Kwiatkowski.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama