Nowy numer 3/2021 Archiwum

Była żywą kroniką Makowa

Katarzyna Olzacka zmarła w Wielki Piątek po długiej i ciężkiej chorobie.

Przez dłuższy czas zmagała się z chorobą nowotworową. Odeszła w Wielki Piątek. Była nauczycielką, regionalistką, bibliotekarką, pasjonatką historii Makowa Mazowieckiego.

Przez wiele lat pełniła stanowisko prezesa Towarzystwa Miłośników Ziemi Makowskiej, angażująca się w wiele różnych projektów. Uwielbiała historię. To jej poświęcała najwięcej swojego czasu. Uczestniczyła w wielu wydarzeniach kulturowych, religijnych i powiatowych.

Najbardziej fascynowały ją ustne przekazy. Jak mówiła: "...to dla mnie żywa historia. To wszystko, co skrywa ludzka pamięć, trzeba po prostu wysłuchać i to utrwalić. Z ludzkich wspomnień wyłania się niezwykły świat, to jest jak powrót do przeszłości".

Była współautorką wielu publikacji, między innymi o historii makowskich Żydów. Napisała także książkę o historii starego cmentarza parafialnego. Większość publikacji powstała, jako efekt projektów edukacyjnych związanych z historią lokalną i jej niezwykłą sympatią do miasta.

Ogromne zamiłowanie miała do fotografowania. Upamiętniała wszystkie uroczystości lokalne. Od wielu lat bacznie się im przyglądała.

Współpracowała również z członkami Makowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Od dłuższego czasu zmagała się z chorobą nowotworową. W ostatnim czasie jej stan się znacznie się pogorszył, z dnia na dzień traciła siły. Odeszła 30 marca. Miała 62 lata.

Wpisała się na stałe w pamięć mieszkańców i swoich przyjaciół. Tak ją zapamiętają znajomi: - Nie mogę przyjąć do świadomości, że Kasi już między nami nie ma. Będzie mi brakowało jej dobrej rady, ciepła, jakim potrafiła się dzielić z każdym i spokoju ducha w obliczu często trudnych sytuacji. Jako mieszkańcy Makowa straciliśmy skarbnicę wiedzy o tym mieście, jego historii i ludzi, którzy na przestrzeni lat je budowali - mówi Katarzyna Kurek, z którą przez kilka lat pracowała w "Tygodniku Makowskim".

- Późno się dowiedziałam o jej chorobie. Zawsze była ciepła, serdeczna, życzliwa. Bardzo fajna kobieta. Otwarta na wszystko i wszystkich. Nigdy nie szczędziła pomocy i wiedzy - wspomina ją Aldona Rusinek.

- Pani Kasia od początku istnienia Fundacji "Kocham Maków", zawsze nas wspierała. Służyła radą, pomagała dodawała otuchy. Była wyrozumiała. Doceniła to, co robimy. Zawsze można było na nią liczyć. To było budujące, gdy jako jedyna stawiła się z aparatem i piórem. Tworzyła relacje z naszych imprez. Sprawiła, że czuliśmy się potrzebni, docenieni. Była profesjonalna, fachowa i ciepła. Będzie nam brakowało ciepła i zaangażowania pani Kasi - wspomina zmarłą Bartosz Packo, prezes fundacji "Kocham Maków".

Pogrzeb odbędzie się w środę, 4 kwietnia o godz. 13.00. Msza św. zostanie odprawiona w kaplicy cmentarnej w Makowie Mazowieckim.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama